Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie - szturmowcy Sithów i ich flota. Nowe plotki o filmie

Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie na razie jeszcze nie ma rozruszanej promocji, ale dzięki dziennikarzom z Making Star Wars mamy nowe plotki o fabule. Można uznać je za spoilerowe.

Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie na razie jeszcze nie ma rozruszanej promocji, ale dzięki dziennikarzom z Making Star Wars mamy nowe plotki o fabule. Można uznać je za spoilerowe.

UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!
UWAGA! TA TREŚĆ TO PLOTKA, CZYLI MOŻE OKAZAĆ SIĘ PRAWDĄ, ALE NIE MUSI.

Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie to film owiany tajemnicą. Nic nie wiemy o fabule poza tym, co zdradził zwiastun. Wiemy jedynie, że będzie to wielki finał Gwiezdnej Sagi, czyli film kończący historię z wszystkich 9 części.

Według portalu Makingstarwars.net, których plotki o filmie do tej pory przeważnie się sprawdzały, ważną rolę odegrają szturmowcy Sithów. Wcześniej mówiono, że są oni żołnierzami Najwyższego Porządku, którzy należą do elitarnego oddziału. Wiele wskazuje na to, że mogła to być zmyłka.

Według sprawdzonych źródeł portalu tajemniczy szturmowcy Sithów są ukryci w Nieznanych Regionach na pokładach statków należących do tzw. floty Sithów. Służyli oni Palpatine'owi i od jego śmierci błąkają się tam bez większego celu, czekając, aż ktoś ich odnajdzie i będą mogli dokończyć swoją misję. Wiemy z książek, że Palpatine bardzo interesował się nieodkrytymi jeszcze regionami galaktyki.

Kylo Ren ma zdobyć pewne urządzenie od obcego wyglądającego jak duży pająk z twarzą dziecka. Pełni on rolę czegoś w rodzaju wyroczni. To urządzenie jednak staje się dla Kylo Rena czymś w rodzaju puszki Pandory, ponieważ sądził, że dzięki niemu uzyska dostęp do floty i dziedzictwa imperatora Palpatine'a oraz sądził, że on teraz wszystko kontroluje. Tak jednak nie jest, bo Palpatine planował sto kroków do przodu i pewne ruchy były poczynione, by to nie wpadło w niepowołane ręce. A to nie jest dobra wiadomość dla młodego Kylo.

Czytamy, że okręty floty Sithów są nowoczesne i potężne. Mają wielkie działa zdolne niszczyć planety. Na ich pokładach będą też myśliwce TIE w kolorze krwi, z których piloci będą mogli się katapultować i dalej walczyć dzięki odrzutowym plecakom. Nie są to zwyczajni szturmowcy, ale elitarne oddziały, które potrafią trafiać z blasterów. Podobno inspiracją byli wojownicy Mandalorian z czasów Wojen Klonów.

Wszystko więc wskazuje, że flota Sithów i czerwoni szturmowcy to słudzy Palpatine'a, nie Kylo Rena i Najwyższego Porządku. To właśnie dzięki nim poznamy tajemnicę imperatora i zobaczymy, jak twórcy będą chcieli powiązać to wszystko z poprzednimi ośmioma częściami.

Czy to się potwierdzi? Przekonamy się w grudniu. Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o nowych pogłoskach.

 

 

Źródło: makingstarwars.net / zdjęcie główne: materiały prasowe

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV