ONZ twierdzi, że internet stanie się powszechny dopiero w 2050 roku

Specjaliści zajmujący się rozwojem internetu twierdzą, że do jego upowszechnienia potrzeba jeszcze około 30 lat. Podłączenie kolejnych komputerów do sieci może okazać się problematyczne.

Specjaliści zajmujący się rozwojem internetu twierdzą, że do jego upowszechnienia potrzeba jeszcze około 30 lat. Podłączenie kolejnych komputerów do sieci może okazać się problematyczne.

Emil Borzechowski

Emil Borzechowski

Tagi:  Elon Musk 

Deus Ex: Mankind Divided, Neuromancer. Count Zero. Mona Lisa Turbo i Altered Carbon mogą różnić się pod względem fabuły, konstrukcji świata przedstawionego czy sposobu jego prezentacji. Ale dzieła z gatunku cyberpunku zazwyczaj mają jeden wspólny składnik: rozgrywają się w rzeczywistości, w której dostęp do internetu jest niemal nieograniczony. My nie mamy tyle szczęścia. Nie tylko daleko nam do wkroczenia w erę cyberpunka, żyjemy w świecie, w którym jedynie połowa społeczeństwa może korzystać z internetu.

Mimo iż w 2016 roku przedstawiciele ONZ uznali, że dostęp do internetu jest jednym z praw człowieka, prawo to wciąż ma bardzo ograniczony zasięg działania. Według danych opublikowanych przez Web Foundation, dopiero w grudniu ubiegłego roku udało się rozszerzyć infrastrukturę telekomunikacyjną na tyle, aby dostęp do sieci zyskało 50% mieszkańców naszej planety. Zgodnie z ustaleniami ONZ o powszechnym dostępnie do internetu można mówić wtedy, kiedy 90% populacji będzie mogła z niego korzystać. Sonia Jorge, dyrektor wykonawcza Alliance for Affordable Internet, organizacji zajmującej się upowszechnianiem internetu, stwierdziła na łamach dziennika The Guardian, że nie uda nam się osiągnąć tak wysokiego wskaźnika wcześniej niż za 30 lat. W ostatnich latach zauważono bowiem spowolnienie rozwoju infrastruktury internetowej w krajach, gdzie dostęp do sieci jest ograniczony. Problemem może okazać się już nie tylko podłączenie do internetu 90% populacji, ale i osiągnięcie progu 70%.

Według Kristin Houser z serwisu Futurism problem ten można rozwiązać wykorzystując infrastrukturę alternatywną, np. poprzez stworzenie sieci satelitów internetowych, które będą nieustannie krążyć nad naszymi głowami. Nad takim rozwiązaniem pracuje m.in. SpaceX w ramach programu Starlink. Firma Elona Muska planuje wysłać na orbitę nawet 12 tysięcy mikrosatelitów, które pokryłyby zasięgiem do internetu cały glob.

Ale Adrian Lovett, prezes World Wide Web Foundation, twierdzi, że nie powinniśmy pokładać zbyt dużych nadziei w takich projektach. Nawet jeśli SpaceX wdroży swój plan w fazę realizacji, nie mamy pewności, czy uda się przekroczyć magiczną granicę 90%.

Źródło: Futurism / Zdjęcie: Pixabay

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV