Wołyń zdradzony Piotra Zychowicza usunięty z konkursu na Historyczną Książkę Roku

Książka Piotra Zychowicza pt. Wołyń zdradzony została wycofana z głosowania przez organizatorów konkursu na Książkę Historyczną Roku 2019. Kontrowersyjna decyzja zbulwersowała autora.

Książka Piotra Zychowicza pt. Wołyń zdradzony została wycofana z głosowania przez organizatorów konkursu na Książkę Historyczną Roku 2019. Kontrowersyjna decyzja zbulwersowała autora.

Tymoteusz Wronka
Tymoteusz Wronka

Książka Piotra Zychowicza pt. Wołyń zdradzony, czyli jak dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę UPA został wycofana z konkursu w trakcie jego trwania. Decyzję tę podjęli organizatorzy, do których należą Telewizja Polska S.A., Polskie Radio S.A. i Narodowe Centrum Kultury powołując się na §7 pkt. 3 regulaminu Konkursu.

Punkt ten w ogólny sposób mówi o tym, że „organizatorzy mogą wycofać książkę z konkursu jeżeli zostaną zidentyfikowane uchybienia wobec regulaminu”. Na stronie organizatorów nie ma jednak szczegółów. Jeden z organizatorów, IPN, w oświadczeniu stwierdza, że decyzja o wycofaniu książki Zychowicza nie była z nim konsultowana. 

Informacja o wycofaniu Wołynia zdradzonego zbulwersowała autora:

Doszło do niebywałego skandalu. Mój 'Wołyń Zdradzony' został usunięty z konkursu Książka Historyczna Roku! Bez wiedzy jury. Wbrew prawu. Prowadziłem w głosowaniu Czytelników. Wszyscy zostaliśmy oszukani. Posunięto się do obrzydliwych metod żebym tylko nie wygrał.

W reakcji na te doniesienia historyk Sławomir Cenckiewicz, który był członkiem jury zrezygnował ze swojej funkcji. „ Oszukano Instytut Pamięci Narodowej no i mnie - odchodzę z jury Nagrody Książka Historyczna Roku— poinformował na Twitterze.

Wołyń zdradzony okładkaŹródło: Rebis

W latach 1943–1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ukraińscy nacjonaliści wymordowali 100 tysięcy Polaków. Do zbrodni tej posłużyły im głównie prymitywne narzędzia rolnicze – siekiery, widły i cepy. Gdzie wtedy była Armia Krajowa? Gdzie było Polskie Państwo Podziemne? Dlaczego nic nie zrobiono, by ratować polską ludność cywilną? Dlaczego Wołyniacy konali w osamotnieniu?
Piotr Zychowicz udziela na te pytania szokującej odpowiedzi. Armia Krajowa zlekceważyła banderowskie zagrożenie, zignorowała liczne ostrzeżenia o nadciągającym niebezpieczeństwie. Wszystkie wysiłki skupiła bowiem na szykowaniu przyszłego powstania – operacji "Burza". Dowódcy AK nie chcieli walczyć z UPA, by nie „trwonić” sił potrzebnych im do walki z Niemcami. Do końca wierzyli, że z banderowcami uda się dogadać. Gdy Polskie Państwo Podziemie podjęło wreszcie interwencję, była ona tragicznie spóźniona i niewystarczająca. Niestety AK na Wołyniu całkowicie zawiodła.

Źródło: Rebis / fot. Rebis

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV