Moje córki krowy (2015)

Moje córki krowy

Moje córki krowy to historia dwóch sióstr, które postawione w sytuacji krytycznej – pomimo wzajemnej niechęci – zmuszone są współdziałać. Marta, gwiazda popularnych seriali, ma 42 lata, jest silna i dominująca. Pomimo sławy i pieniędzy wciąż nie może ułożyć sobie życia. Niestabilna emocjonalnie 40-letnia Kasia tkwi w dalekim od ideału małżeństwie, wychowując nastoletniego syna. Siostry niezbyt za sobą przepadają, kompletnie nie rozumieją i nawet nie starają się zrozumieć swoich życiowych wyborów. Choroby, a w konsekwencji utrata jednego z rodziców zmuszają je do wspólnego działania. Kobiety stopniowo zbliżają się do siebie, odzyskują utracony kontakt, co wywołuje szereg tragikomicznych sytuacji.

Trailery i materiały wideo

Moje córki krowy - zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

"Moje córki krowy" to historia dwóch sióstr, których życie wywraca się do góry nogami, gdy w rodzinie pojawia się przypadek śmiertelnej choroby. Takim sposobem reżyserka porusza temat dość poważny, momentami smutny i przejmujący, który staje się obserwacją ludzkich zachowań w zderzeniu z trudną sytuacją. To jest element filmu, który potrafi naprawdę wzbudzić emocje, a niektóre momenty nawet są w stanie lekko wzruszyć. Kinga Dębska korzysta z dostępnych środków, by opowiedzieć historię dwóch kobiet, pozwalając im spojrzeć w pewnym momencie w głąb siebie i być może delikatnie się zmienić. Ta strona filmu wypada naprawdę dobrze, prawdziwie i potrafi zmusić do myślenia nad tym, jak byśmy się zachowali w podobnej sytuacji. Być może niektóre aspekty emocjonalnych rozterek mogły być dogłębniej przeanalizowane, ale wtedy istniałoby ryzyko zaburzenia równowagi pomiędzy gatunkami.

Można by pomyśleć, że mamy do czynienia z kolejnym depresyjnym dramatem stworzonym w naszym kraju, ale tak nie jest. Jest to komediodramat, więc reżyserka korzysta z różnych zabiegów, by pokazać, że nawet w tak trudnej sytuacji można czerpać radość z życia. Humor pokazany w tym filmie jest niezwykle trafny, różnorodny i często oparty na przekomicznych sytuacjach, które w zderzeniu z dość poważną tematyką fabuły osiągają jeszcze lepszy efekt. Dębska pokazuje, że nie trzeba w obliczu nadchodzącej śmierci w rodzinie kierować się w stronę mroczną, depresyjną i smutną, tylko należy cieszyć się każdą chwilą. Przesłanie filmu działa nadzwyczajnie mocno, a równowaga pomiędzy obydwoma gatunkami to spory plus.

Duża w tym zasługa całej obsady, która spisuje się wyśmienicie, potrafiąc solidnie rozbawić. Agata Kulesza i Gabriella Muskała dobrze sprawdzają się w rolach sióstr, czyli tytułowych krów. Obie są wyraziste, świetnie budują emocje i bawią. Natomiast najjaśniejszym punktem jest Marian Dziędziel w roli trochę zwariowanego ojca kobiet - to właśnie dzięki niemu i jego specyficznemu stylowi bycia mamy najbardziej komiczne momenty, ale zarazem też te poruszające emocje.

"Moje córki krowy" to porządny polski komediodramat, w którym te dwa gatunki idealnie się zaziębiają. Są momenty przezabawne, są też smutne i poruszające, ale ogólny wydźwięk jest pozytywny i nie dołuje niepotrzebnie widza. Za to należą się duże brawa.

Zdjęcie główne: autor Robert Pałka

Co o tym sądzisz?

Zobacz w kinach

Znajdź najbliższe
Brak emisji w tym mieście

Zobacz w VOD

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Agnieszka Kaczorowska

Agnieszka Kaczorowska

ur. 1992, kończy 27 lat

AnnaLynne McCord

AnnaLynne McCord

ur. 1987, kończy 32 lat

Jayma Mays

Jayma Mays

ur. 1979, kończy 40 lat

Rubén Blades

Rubén Blades

ur. 1948, kończy 71 lat

James Maslow

James Maslow

ur. 1990, kończy 29 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV