Bajka na końcu świata #03: Ożywczy deszcz – recenzja komiksu

Ożywczy deszcz, trzecia odsłona przygód Wiktorii i Bajki przynosi jeszcze bardziej niesamowite i odrealnione przygody dwójki bohaterek.

Ocena recenzenta:
6/10

Ożywczy deszcz, trzecia odsłona przygód Wiktorii i Bajki przynosi jeszcze bardziej niesamowite i odrealnione przygody dwójki bohaterek.

Bajka na końcu świata to postapokaliptyczna seria komiksowa dla młodych czytelników polskiego twórcy Marcin Podolec. W poprzednich tomach dane nam było już całkiem nieźle poznać dwójkę bohaterek: dziewczynkę imieniem Wiktoria poszukującą swoich rodziców, a także jej psa, Bajkę. Album Bajka na końcu świata #03: Ożywczy deszcz przedstawia ich kolejne przygody.

Tym razem bohaterki przeżywają perypetie związane z nietypową ulewą. W świecie po zagładzie Bajka i Wiktoria napotkały już sporo nadprzyrodzonych zjawisk i istot, ale kolorowe deszczowe krople to coś, czego jeszcze nie doświadczyły. I nie chodzi o samą ich barwę, a raczej o to, jakie moce za sobą niosą. A potrafią one sporo: powiększać albo zmniejszać czy nadawać różnorodnych cech. Przysporzy to bohaterkom sporo kłopotów, ale jednocześnie pomoże im się wykaraskać z kłopotów.

Bez wątpienia ten tom ma najbardziej fantastyczną, nawet jak na realia postapokaliptyczne, fabułę. Już wcześniej mieliśmy do czynienia z gadającymi zwierzętami (zresztą przecież sama Bajka całkiem skutecznie się komunikuje ze swoją ludzką przyjaciółką), dziwnymi istotami i tym podobnymi zjawiskami. Jednakże tutaj Podolec dopiero daje się ponieść wyobraźni, serwując czytelnikom chociażby przedziwnego potwora czy wielkiego dinozaura.

Szkoda tylko, że tym razem fabuła jest jeszcze bardziej fragmentaryczna niż do tej pory. Owszem, cechą charakterystyczną są krótkie „rozdziały”, ale wcześniejsze części zawierały coś na kształt osi przewodniej. Niby tutaj też jest tytułowy deszcz, ale jako element spajający historie wypada przeciętnie. Tym bardziej, że oprócz tego mamy wprowadzenie i zakończenie dotyczące innych tematów.

Mocną stroną serii są rysunki. Proste, cartoonowe, ale jednocześnie odpowiadające wymogom docelowego czytelnika. Kadry nie są przeładowane, emocje wyraziste, a całość zaprezentowana w bardzo sympatycznym stylu. Nawet sceny straszne czy poważniejsze mają w sobie przyjazny element.

Bajka na końcu świata to niezła lektura dla młodych czytelników, prezentująca podstawowe wartości (przede wszystkim przyjaźń) i ucząca, że nie należy się poddawać, a odrobina odwagi popłaca. I chociaż Ożywczy deszcz wydaje się nieco słabszy, to nadal mamy do czynienia z interesującą propozycją dla młodszych czytelników.

Źródło: fot. Kultura Gniewu

Bajka na końcu świata #03: Ożywczy deszcz

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV