Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
7/10

Nigdy cię tu nie było – recenzja filmu

Reżyser Musimy porozmawiać o Kevinie przedstawia nam swój nowy intrygujący i pokręcony film z Joaquinem Phoenixem.

Lynne Ramsay tym razem postanowiła opowiedzieć historię byłego żołnierza do zadań specjalnych o imieniu Joe (Joaquin Phoenix), mężczyzny pełnego sprzeczności, zagubionego, na krawędzi autodestrukcji. Joe widział już prawie wszystko, a prześladujące go wspomnienia sprawiają, że chciałby, aby świat o nim jak najszybciej zapomniał i dał mu święty spokój. Jednak gdy zaginie nastoletnia córka senatora – Nina (Ekaterina Samsonov), podejmie się jej odnalezienia i wyzwolenia z rąk pedofili. Wkrótce przekona się, że w jego misji nic nie jest tym, czym się wydaje. Gotowy na wszystko, by uratować dziewczynę, niespodziewanie otrzyma szansę ocalenia samego siebie.

Nigdy cię tu nie było zapowiada bardzo brutalną opowieść, ale reżyserka rezygnuje z pełnych krwi obrazków. Chce by widz siedział przed ekranem w ciągłym napięciu i nie był odrywany od analizowania historii sadystycznymi zadaniami Joe, który niczym Wolverine „jest dobry w tym co robi, a to co robi nie jest dobre”. Najważniejsze jest tu bowiem to, co kryje się w głowie naszego protagonisty. Demony, z którymi musi się mierzyć codziennie. To właśnie poszukiwanie przyczyny jego stanu mentalnego jest dla nas najciekawsze. Ramsay nie podaje nam wszystkich rozwiązań na tacy, chce byśmy sami połączyli właściwe tropy. Dlatego jej film jest świetnym thrillerem, który tylko z pozoru wydaje się być banalną historią, jakich na rynku wiele. Konstrukcja tej produkcji przypomina Drive, tylko z mniejszą ilością akcji.

Joaquin Phoenix znakomicie sprawdza się w roli mruczącego coś pod nosem gbura. Aktor jest znany z tego, że całkowicie poddaje się swoim postaciom. Na czas zdjęć zdominowują one jego psychikę, co sprawia, że świetnie ogląda się go na ekranie, ale jak mniemam strasznie uciążliwe się z nim pracuje.

Nigdy cię tu nie było jest znakomitym przykładem na to, że nawet najbardziej zgraną i wtórną opowieść można przedstawić w świeży sposób. Ramsay miała pomysł by nieskomplikowaną intrygę pokazać tak, by utrzymała widza na krawędzi fotela. Niebagatelną rolę odgrywa tu wspomniane już przeze mnie skupienie uwagi widza na psychice głównego bohatera. Reżyserka trochę za często ucieka w stronę symboliki, ale tak pięknemu kinu, można to wybaczyć.

Poznaj recenzenta

Dawid Muszyński
Redaktor naczelny naEKRANIE.pl. Dziennikarz filmowy. Publikował między innymi w: Wprost, Rzeczpospolita, Przekrój, Machina, Maxim, PSX Extreme. Fan twórczości Terry’ego Pratchetta. W wolnym czasie, którego za dużo nie mam, gram na PS4, czytam komiksy ze stajni Marvela i DC, a jak nadarzy się okazja to gram w piłkę.

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
0 -

Kto zagra Wiedźmina? Wiemy, kiedy poznamy…

W miniony weekend w Poznaniu odbył się Pyrkon. Tam też podczas panelu Legend Polskich reżyser…

Piotr Piskozub
spoilery
0 -

Avengers: Wojna bez granic – producent…

Okazuje się, że jeden z producentów miał naciskać na to, by w filmie Avengers: Wojna…

Adam Siennica
0 -

Zachary Levi jako Shazam! Pierwsze oficjalne…

Shazam! to kolejny film o superbohaterze ze świata Batmana i Supermana. W głównej roli występuje…

Adam Siennica
0 -

Lucyfer – zostaną wyemitowane pozostałe nakręcone…

Wciąż nie ma żadnych informacji o tym, czy ktoś jest zainteresowany przejęciem Lucyfera. FOX jednak…

Piotr Piskozub
spoilery
0 -

Dlaczego Agenci T.A.R.C.Z.Y. pominęli wydarzenia z…

Wiemy już, dlaczego w serialu Agenci T.A.R.C.Z.Y. pominięto wydarzenia z filmu Avengers: Wojna bez granic.

Adam Siennica
0 -

Powstanie 4. sezon The Expanse? Są…

10 dni po skasowaniu serialu The Expanse pojawiają się informację o finalizacji rozmów w sprawie…

Co o tym sądzisz?