Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
8/10

Tank Girl, tomy 2 i 3 – recenzja komiksów

W drugim i trzecim tomie kultowej serii Tank Girl jej twórcy – niezrównany rysownik Jemmie Hewlett oraz szalony scenarzysta Alan Martin znacznie podnoszą poprzeczkę brutalności, absurdu i wisielczego humoru. Tytułowa antybohaterka w towarzystwie oddanego jej humanoidalnego kangura Boogi wpląta się w szereg niebezpieczeństw i niedorzecznych misji. Będzie zabawnie, wulgarnie, bezpretensjonalnie i nadzwyczaj wybuchowo.

W recenzowanych komiksach znajdziemy gros wciągających opowieści i krótkich form graficznych powstałych na przełomie 1990 a 1995 roku. Autorzy głośnego cyklu nie mają żadnych granic, celnie uderzając zarówno w polityków, wszelakie religie oraz normy społeczne i wyznawane wartości. Waleczna Tank Girl to w rzeczywistości urodzona anarchistka, pankówa, kobieta o zwichrowanej, mocno psychopatycznej osobowości. Uwielbia wysokoprocentowe trunki, narkotykowe jazdy, zabijanie wrogów, seks bez zobowiązań. Niejednokrotnie obnaża się przed obcymi, pręży swe nagie ciało, a do tego zachowuje się arogancko i ordynarnie, posługując się rynsztokowym językiem. Ludzi traktuje niebywale instrumentalnie, choć trzeba dodać, iż ma niebywałą słabość do człekokształtnych kangurów.

Akcja niniejszego dzieła rozgrywa się w postapokaliptycznej Australii, w której obok ludzi koegzystują przeróżne fantasmagoryczne i wymyślne postaci, choćby wspomniane kangury czy gadające misie koale. Rzeczywistość pierwszorzędnie skonstruowana w serii Martina i Hewletta to świat, w którym raczej nikt z nas nie chciałby się znaleźć. Mamy tu do czynienia z istną degrengoladą, upadkiem zasad moralnych i etycznych, piekielnym królestwem niepodzielnie władanym przez chaos, zniszczenie, zacietrzewienie oraz nihilizm w najczystszej postaci. Podobne negatywne uniwersa możemy znaleźć w przygodach Sędziego Dredda (Megacity One) czy futurystycznym Mieście wprost z serii Transmetropolitan. Ciężko znaleźć tu pozytywne aspekty życia i odrobinę nadziei na powrót do normalności, względny spokój. Trzeba jednocześnie zauważyć, iż cykl dwóch nieposkromionych Brytyjczyków jest wyłącznie parodią i zabawą różnymi konwencjami (od SF po kino akcji i tanią erotykę), a także ukazaniem w krzywym zwierciadle społeczeństwa brytyjskiego tamtego okresu.

Drugi tom serii zaczyna się z przysłowiowej grubej rury. Tank Girl zostaje umieszczona w zakładzie dla obłąkanych gdzie mam przejść proces resocjalizacji. Nowela ta jest niezwykle psychodeliczna, niepokojąca, wprost przerażająca, potwierdzająca kunszt scenopisarski Alana Martina – coś na wzór Lotu nad kukułczym gniazdem na tripie. Dalej jest równie intensywnie i przewrotnie. W historii Pół funta taniego ryżu otrzymujemy makabryczną wizję szkolnictwa, a epizodycznie pojawiają się tutaj twórcy serii ścigani przez rozjuszonych, wściekłych czytelników. W summer love sensation Tank Girl i Booga udają się na zasłużone wakacje – hippisowskie wygibasy i dosłowna przemoc są tutaj na porządku dziennym, a w noweli Askey&Hutch obserwujemy perypetie dwójki szalonych śledczych. Najlepsze wrażenie w drugim albumie Tank Girl sprawia opowieść Błękitny hełm, czyli przezabawna opowieść drogi nawiązująca do twórczości Jacka Kerouaca, a także nowela ukazująca niedolę głównej bohaterki, która (dosłownie) ląduje na ulicy.

O ile drugi tom cyklu można uznać za śmiały eksperyment i udaną postmodernistyczną żonglerkę to trzeci album Tank Girl momentami ma bardziej gorzki i surowy wydźwięk. Dodajmy, że ostatnie spośród nowel zebranych w tym woluminie powstały zaraz po premierze filmowej wersji komiksu, która okazała się finansową i artystyczną klapą oraz jednym z głównych powodów rozpadu słynnego duetu twórców. Oczywiście nie zabrakło tu komicznych i brutalnych epizodów, czego najlepszym przykładem jest opowieść Chwała poranka, w której anarchistka próbuje ocalić ukochanego przed straszliwą klątwą. Album otwiera natomiast skąpana w krwi historia, zatytułowana Rajski smak – Tank Girl i Booga udają się na konwent łowców nagród, w celu pozbawienia życia wszystkim najemników. Martin nie byłby sobą, gdyby ponownie nie wyśmiał  religijnych szarlatanów – epizod z kangurzym zakapiorem w roli wątpliwego mesjasza jest tego najlepszym dowodem.  Dobrze wypada także nowela poświęcona młodzieńczym latom Boogi oraz Gorące wakacje, czyli wyjątkowo wulgarne przemyślenia czołgistki.

Znasz ten komiks?

Oceń:

0,0

Kreska Hewletta sprawia piorunujące wrażenie. Charakterystyczne rysunki brytyjskiego mistrza ołówka są niebywale dynamiczne, momentami dość realistyczne, a w zdecydowanej większości surrealistyczne, utrzymane w kreskówkowej tonacji. Artysta znany z okładek płyt i animacji zespołu Gorillaz pierwszorzędnie oddaje wygląd poszczególnych postaci (szczególne pochwały za wizerunek Tank Girl i Boogi), elementy drugiego planu oraz wymyślne bronie i pojazdy zbrojne. Niektóre historie są pokolorowane w mocno krzykliwy sposób, wzbogacając tym samym psychodeliczny ton prezentowanych nowel.

Seria Tank Girl zadowoli fanów undergroundu brytyjskiego, brutalnych historii spod znaku Lobo czy Deadpoola oraz niekonwencjonalnych, postapokaliptycznych wizji Ziemi. Mimo tego, że większość nawiązań do tamtejszej kultury i znanych angielskich postaci potencjalnemu rodzimemu czytelnikowi nie będzie zbyt wiele mówiła, to lektura rzeczonych albumów dostarczy solidną porcję emocji i niekłamanej przyjemności. Słowem, czołgistka wraca do akcji.

Źródło: fot. Non Stop Comics
 

 

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
spoilery
-

Elseworlds – co przegapiliście w crossoverze…

Chcemy Wam przedstawić listę easter eggów, które zostały pokazane w tegorocznym crossoverze Arrowverse, Elseworlds.

Michalina Reda
-

The Mandalorian – oto główna obsada…

The Mandalorian to nowy serial ze świata Gwiezdnych Wojen. Dziś ogłoszono, kogo zobaczymy w obsadzie…

Adam Siennica
-

Kobiety mafii 2 – zwiastun nowego…

Kobiety mafii 2 to kontynuacja hitu Patryka Vegi, która opowiada o kobietach w świecie gangsterów.…

Michał Kujawiński
-

Kapitan Marvel – Carol gotowa do…

Do sieci trafiło nowe zdjęcie z filmu Kapitan Marvel. Widzimy na nim tytułową bohaterkę gotową…

Piotr Piskozub
-

Najlepszy film Gwiezdnych wojen? Ostatni Jedi…

W sieci pojawiła się galeria zakulisowych zdjęć z planu produkcji Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi.

Adam Siennica
-

Avengers: Endgame – podtytuł filmu MCU…

Wiele osób sądzi, że Endgame po raz pierwszy padło w filmie Avengers: Wojna bez granic.…

Co o tym sądzisz?