Lucyfer (2016-2019)

Lucifer

Lucyfer

Lucyfer to ekranizacja serii komiksowej pod tym samym tytułem, publikowanej przez Vertigo. Jej scenarzystą jest Mike Carey, a twórcą tytułowej postaci – Neil Gaiman. Historia rozpoczyna się od tego, jak Lucyfer porzuca władanie piekłem i przenosi się do Los Angeles, by pomóc policji w łapaniu kryminalistów.

Trailery i materiały wideo

Lucifer - zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

Finałowe odcinki były esencją tego, czego nie zobaczyliśmy niemal przez cały sezon (poza pojedynczymi odcinkami i samym początkiem) – miał całkiem ciekawą fabułę, nie stanowił pryzmat narcystycznych cech głównego bohatera, a do tego mógł złapać mocno za serce. W tej ostatniej kwestii mowa oczywiście o Charlotte – bohaterce, która przez większą część sezonu irytowała (jak zresztą niemal reszta obsady), by na końcu stać się niemal pierwszoplanową postacią. Epizod Quintessential Deckerstar skupił się właśnie na niej, jej sennych wizjach, a dzięki temu udanemu ujęciu przestępcy, a ostatecznie na jej śmierci. Jak na ten serial nawet szokującej. Sam ten wątek zresztą został dobrze rozegrany, bardzo dobrze wprowadzając do samego finału sezonu. Istotne w tym odcinku były jeszcze dwie rzeczy – poza jej śmiercią, całkowite położenie teorii głoszonej przez Lucyfera o tym, że za wszystkim, co się dzieje, stoi jego Ojciec (co już rozwinięto w samym finale) oraz ponowne połączenie się Lucyfera z Decker, co zresztą było do przewidzenia od początku tego sezonu.

A Devil of My Word był już natomiast jazdą bez trzymanki. Taką, jakiej wielokrotnie oczekiwaliśmy po tym serialu, a z reguły musieliśmy się obejść smakiem. Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu można wręcz powiedzieć, że niemal cała obsada tego serialu stanęła na wysokości zadania, świetnie oddając to, co działo się na ekranie. Poza pewnym wyjątkiem – Maze, która przecież w trzecim sezonie była ozdobą serialu, na koniec stała się rozmemłaną demonicą prawdopodobnie w fazie ostrej menopauzy. Nie wiedzieć czemu jej wątek skupiał się tylko na relacji z Lindą, nie było mowy o tym, aby włączono ją do głównego wątku, czyli zabicia Kaina. A że to prędzej czy później miało nastąpić, wiedzieliśmy od momentu, kiedy wszyscy zdali sobie sprawę (no, poza Lucyferem, który przecież trąbił o tym przez cały sezon), że Pierce to Sinnerman, co przy okazji stało się klamrą spinającą z pierwszymi odcinkami tego sezonu.

Samo finałowe starcie z Kainem wypadło naprawdę nieźle i jak na ten serial, nawet efektownie. Lucyfer w anielskim wydaniu pokonujący wszystkich ludzi Sinnermana, a na samym końcu zabijający Kaina robił wrażenie. Można oczywiście przyczepić się trochę do choreografii samej walki między nimi, ale jak na ten serial, to i tak było bogato. Do tego dołóżmy fakt, że Lucyfer w końcu zrozumiał, iż wszystko, co się dzieje, a także to, kim jest, determinuje on sam. Stąd zobaczyliśmy jego krótką drogę od anioła życia, do anioła śmierci tylko po to, aby w ostatniej scenie Decker w końcu zobaczyła jego słynną Devil Face (która na marginesie nie prezentowała się zbyt dobrze...) i zrozumiała, że Lucyfer zawsze, ale to zawsze mówił jej prawdę.

Taki finał, który na tle całego sezonu był naprawdę dobrym odcinkiem i dawał nadzieję na to, że być może, jakimś boskim (lub nie) cudem, kolejny sezon będzie o wiele ciekawszą produkcją. Czy będzie szansa na jego zobaczenie, czas pokaże. Ja osobiście dałbym szanse tej produkcji, ale pod kilkoma warunkami – mniejszy nacisk na romansidło rodem z opery mydlanej, mniejsza liczba epizodów, bo ten sezon pokazał, że twórcy na większość z nich nie mają w ogóle pomysłu i coś, co przez te wszystkie sezony dostawaliśmy w bardzo małym procencie – rozwój bohaterów, którzy od początku tego serialu są praktycznie tacy sami, przez co stali się cholernie nudni. Lista grzechów jest oczywiście o wiele dłuższa, jednak rozgrzeszenie zależy już tylko od łaskawości jakiejkolwiek stacji, która zdecyduje się na przejęcie tego serialu. A jest to – niestety, bardzo ryzykowny krok. Niemniej – mimo wszystkich błędów, kretynizmów i słabej fabuły wielu odcinków – fajnie byłoby jeszcze zobaczyć Toma Ellisa w roli Lucyfera.

Sezony

Sezon 1

  1. Pilot (25 stycznia 2016)
  2. Lucifer, Stay. Good Devil. (1 lutego 2016)
  3. The Would-Be Prince of Darkness (8 lutego 2016)
  4. Manly Whatnots (15 lutego 2016)
  5. Sweet Kicks (22 lutego 2016)
  6. Favorite Son (29 lutego 2016)
  7. Wingman (7 marca 2016)
  8. Et Tu, Doctor? (14 marca 2016)
  9. A Priest Walks Into a Bar (21 marca 2016)
  10. Pops (28 marca 2016)
  11. St. Lucifer (11 kwietnia 2016)
  12. #TeamLucifer (18 kwietnia 2016)
  13. Take Me Back to Hell (25 kwietnia 2016)

Sezon 2

  1. Everything’s Coming Up Lucifer (19 września 2016)
  2. Liar, Liar, Slutty Dress on Fire (3 października 2016)
  3. Sin-Eater (10 października 2016)
  4. Lady Parts (17 października 2016)
  5. Weaponizer (24 października 2016)
  6. Monster (31 października 2016)
  7. My Little Monkey (7 listopada 2016)
  8. Trip to Stabby Town (14 listopada 2016)
  9. Homewrecker (21 listopada 2016)
  10. Quid Pro Ho (28 listopada 2016)
  11. Stewardess Interruptus (16 stycznia 2017)
  12. Love Handles (23 stycznia 2017)
  13. A Good Day to Die (30 stycznia 2017)
  14. Candy Morningstar (1 maja 2017)
  15. Deceptive Little Parasite (8 maja 2017)
  16. God Johnson (15 maja 2017)
  17. Sympathy for the Goddess (22 maja 2017)
  18. The Good, the Bad and the Crispy (29 maja 2017)

Sezon 3

  1. They’re Back, Aren’t They? (2 października 2017)
  2. The One with the Baby Carrot (9 października 2017)
  3. Mr. and Mrs. Mazikeen Smith (16 października 2017)
  4. What Would Lucifer Do? (23 października 2017)
  5. Welcome Back, Charlotte Richards (30 października 2017)
  6. Vegas with Some Radish (6 listopada 2017)
  7. Off the Record (13 listopada 2017)
  8. Chloe Does Lucifer (20 listopada 2017)
  9. The Sinnerman (4 grudnia 2017)
  10. The Sin Bin (11 grudnia 2017)
  11. City of Angels? (1 stycznia 2018)
  12. All About Her (22 stycznia 2018)
  13. Til Death Do Us Part (29 stycznia 2018)
  14. My Brother’s Keeper (5 lutego 2018)
  15. High School Poppycock (26 lutego 2018)
  16. Infernal Guinea Pig (5 marca 2018)
  17. Let Pinhead Sing! (12 marca 2018)
  18. The Last Heartbreak (19 marca 2018)
  19. Orange is the New Maze (26 marca 2018)
  20. The Angel of San Bernardino (16 kwietnia 2018)
  21. Anything Pierce Can Do I Can Do Better (23 kwietnia 2018)
  22. All Hands on Decker (30 kwietnia 2018)
  23. Quintessential Deckerstar (7 maja 2018)
  24. A Devil of My World (14 maja 2018)

Co o tym sądzisz?

Z dniem 15.05.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV