Andy Serkis o nadużywaniu CGI przy kreacjach aktorów: To ryzykowne

Andy Serkis udzielił swojej opinii na temat technologii postarzania i odmładzania aktorów w filmach. Jak mówi, ma wobec tego mieszane uczucia.

Andy Serkis udzielił swojej opinii na temat technologii postarzania i odmładzania aktorów w filmach. Jak mówi, ma wobec tego mieszane uczucia.

Michalina Reda
Michalina Reda
Tagi:  andy serkis 

Andy Serkis to aktor doskonale znany nam z wielu filmów pełnometrażowych - na ekranach oglądaliśmy go zarówno we własnej osobie (jak w filmie Czarna Pantera) jak i pod postacią wygenerowaną komputerowo (czego przykładem może być Gollum z Władcy Pierścieni). Technika performance capture nie jest mu obca, jednak jak się okazuje, Serkis w jej coraz szybszym rozwoju dopatruje się dużego zagrożenia. Gdy powstawał Władca Pierścieni, tego typu zabiegi były nowatorskie, jednak teraz CGI, odmładzanie, postarzanie czy kreowanie postaci od nowa jest już na porządku dziennym. Zdaniem aktora mamy się czego obawiać - jak mówi:

Zdolność do tworzenia fotorealistycznych postaci, cyfrowego odmładzania aktorów lub ich wskrzeszenia, rodzi poważne problemy. Gdy twój występ staje się danymi cyfrowymi, można nim manipulować, przerabiać lub dzielić, podobnie jak w przemyśle muzycznym sampluje się wokale i beaty. Jeśli możemy to zrobić, gdzie leży własność intelektualna? Kto jest autorem spektaklu? Gdzie są granice? Jeżeli występ jednego aktora zostanie ponownie wykorzystany w innym filmie, to bez wątpienia wynagrodzenie powinno trafić do tego aktora. To jego praca… i powinni mu za to zapłacić.

Serkis poruszył także inną, istotną jego zdaniem kwestię:

Performance capture to koniec ze stereotypami podczas castingów. Dzięki temu niepełnosprawni aktorzy mają możliwości grania pełnosprawnych postaci. Aktor innego koloru skóry może zagrać Abrahama Lincolna, a ja, biały człowiek z klasy średniej - Martina Luthera Kinga. Pytanie brzmi, czy jest to etycznie właściwe. Różnorodność jest niezwykle ważna, więc istnieje pewna wrażliwość w tej kwestii.

Przypomnijmy, że zabiegi, o jakich mówi aktor, wykorzystywano między innymi w produkcjach takich jak Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie (Peter Cushing i Carrie Fisher) czy nadchodzące Bliźniak i Irlandczyk, gdzie cyfrowo odmładzano aktorów.

Podzielacie obawy Serkisa? Dajcie znać w komentarzach.

Źródło: geektyrant.com / zdjęcie główne: materiały prasowe

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV