Rebooty gorsze od oryginalnych produkcji. Nowe badanie Rotten Tomatoes

Rotten Tomatoes przeprowadziło nowe badanie, z którego wynika, że rebooty i remaki radzą sobie gorzej niż produkcje, na których bazują. Poznajcie szczegóły.

Rotten Tomatoes przeprowadziło nowe badanie, z którego wynika, że rebooty i remaki radzą sobie gorzej niż produkcje, na których bazują. Poznajcie szczegóły.

Michalina Reda
Michalina Reda
Tagi:  rotten tomatoes 

Obecnie żyjemy w dobie remake'ów i rebootów - co jakiś czas ogłaszane są nowe projekty filmowe, które bazują na znanych i dobrze przyjętych tytułach i na razie nie zanosi się na to, by ten trend miał ustąpić. Tymczasem okazuje się, że nowe filmy często nie dorastają do pięt swoim poprzednikom, zdobywając znacznie słabsze noty i recenzje od krytyków. Dla tych, którym obydwa pojęcia brzmią tożsamo - remake to nowa wersja dokładnie tej samej historii. Reboot natomiast to "nowy start", zaproponowanie świeżego ujęcia na coś, co poznaliśmy wcześniej (na przykład film Star Trek z 2009 roku jest rebootem - znani bohaterowie wyruszają na zupełnie nową przygodę, tej historii nie opowiadano nigdy wcześniej).

Portal Rotten Tomatoes przeprowadził nowe badanie, z którego wynika, że mniej niż 10% wszystkich rebootów i remake'ów radzi sobie lepiej niż ich pierwowzory. Jest to wynik zaskakująco niski, zwłaszcza biorąc pod uwagę liczbę produkcji poddanych badaniu - w analizie uwzględniono ponad 400 remake'ów i rebootów wyprodukowanych w latach 1978-2018. Oznacza to, że tylko 40 uzyskało lepsze wyniki od swojej produkcji źródłowej. Do grona 40 remake'ów, które okazały się lepsze od swoich poprzedników, należą Ocean's Eleven (wynik 82%, podczas gdy film Ocean's 11 z lat 60. notuje 52%), True Grit (96%, podczas gdy film z lat 60. notuje 88%) czy The Jungle Book (95%, podczas gdy animowana wersja notuje 86%).

Jak się okazuje, rebooty obecnie wciąż są odbierane lepiej niż remaki. Widać, że widzowie podchodzą z większym entuzjazmem do zupełnie nowych historii osadzonych w znajomym świecie aniżeli do powtórki dokładnie tego samego co już znają. Średnią oceną procentową nowych remake'ów na Rotten Tomatoes jest 47% - w przypadku rebootów natomiast jest to 53%. Biorąc jednak pod uwagę filmy źródłowe (oryginalne), widzimy znaczny spadek - produkcje, na których bazowały remaki miały średnią ocen 81%, zaś te, na podstawie których później tworzono rebooty - 69%. Widzimy zatem różnicę średnio 16 punktów procentowych między nowym rebootem a jego oryginałem - w przypadku remake'ów ta różnica jest znacznie większa i wynosi 34 punkty procentowe między nowym filmem a jego oryginałem.

Z badania wynika, że zaledwie 33% wszystkich uwzględnionych w analizie remake'ów ma "świeżą" ocenę w serwisie Rotten Tomatoes - wszystkie pozostałe są zgniłe. Do najlepszych remake'ów ostatnich lat należą The Departed, 3:10 to Yuma, Beauty and the Beast i A Star Is Born.

Biorąc pod uwagę zakres czasowy badania - 40 lat powstawania filmów - można uznać, że to remaki z lat 80. miały najwyższą średnią ocen na Rotten Tomatoes (ich średnia to 57%). W latach 90. było to 49%, w latach 2000. - 41% i w latach 2010-2019 - 45%. Dla przykładu - The Thing z lat 80. okazał się lepszy od źródłowej Istoty z innego świata (1951), jednak stworzony później kolejny remake The Thing (2011) został już oceniony znacznie słabiej.

Jesteście zaskoczeni wynikiem badań? Dajcie znać w komentarzach.

Źródło: rottentomatoes.com / zdjęcie główne: materiały prasowe

Co o tym sądzisz?

naEKRANIE Poleca

naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Kevin Alejandro

Kevin Alejandro

ur. 1976, kończy 44 lat

Russell Crowe

Russell Crowe

ur. 1964, kończy 56 lat

Jackie Chan

Jackie Chan

ur. 1954, kończy 66 lat

Francis Ford Coppola

Francis Ford Coppola

ur. 1939, kończy 81 lat

Clarke Peters

Clarke Peters

ur. 1952, kończy 68 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV