Najlepsze seriale stacji STARZ

Po przyjrzeniu się hitom od AMC, bierzemy na warsztat seriale stacji STARZ. Którym produkcjom warto się zainteresować? Wybieramy te najlepsze.

Po przyjrzeniu się hitom od AMC, bierzemy na warsztat seriale stacji STARZ. Którym produkcjom warto się zainteresować? Wybieramy te najlepsze.

Mateusz Tutka
Mateusz Tutka

STARZ zaczęło nadawać od 1 lutego 1994 roku jako Starz! i istniała w takiej świadomości widzów do roku 2005, gdy lekko zmodernizowano pisownie na tą, której używamy dzisiaj. Początkowo (czyli do wspomnianego 2005) stacja zajmowała się głównie emisją filmów zarówno blockbusterów, jak i niezależnych produkcji. Dopiero po lekkim rebrandingu z początku XXI wieku zaczęto rozwijać ramówkę o seriale, by móc walczyć o widza z innymi płatnymi kanałami: HBO i Showtime. Co ciekawe pierwsze emitowane seriale trwały około 15 minut. Nie dziwi więc, że dzisiaj mało kto słyszał o Kung Faux czy The Bronx. Na poważnie STARZ rozpoczęło przygodę z oryginalnymi produkcjami od mniej więcej 2008 roku średnio udanym Crash. Dopiero dwa lata później premierę miał najpopularniejszy (przynajmniej w Polsce) serial tej stacji – Spartacus: Blood and Sand – rozsławiający imię STARZ na cały popkulturowy świat. Dzisiaj ta stacja znana jest wielu serialomaniakom dzięki tworzeniu dobrych, wysoko ocenianych serii, w których nie brakuje brutalności i nagości.

Spartakus (seria)

Pierwsza produkcja STARZ, która – jak było wspominane – odniosła międzynarodowy sukces. To właśnie serial o Spartakusie wprowadził tę stację do pierwszej telewizyjnej ligi. Historia luźno oparta jest na powstaniu niewolników przeciwko republice rzymskiej w latach 73-71 p.n.e. Skupia się na dowódcy tegoż buntu, tytułowym Spartakusie. Produkcja składa się z trzech serii (oraz jednej miniserii prequelowej), każda o innym podtytule. Główną rolę odgrywa Andy Whitfield (po jego śmierci rolę przejął Liam McIntyre), a w obsadzie można znaleźć m.in. Manu Bennetta czy znaną z Xena: Warrior Princess Lucy Lawless. Tytuł słynie z brutalności oraz nagości. Wiem, że w dzisiejszych czasach do wielu seriali amerykańskich stacji kablowych można odnieść to stwierdzenie, ale Spartakus to naprawdę nie jest pozycja dla młodych bądź wrażliwych widzów.

Outlander

Produkcja powstała na podstawie powieści Diany Gabaldon o tym samym tytule (w Polsce ukazująca się jako Obca). W centrum wydarzeń znajduje się pielęgniarka, Claire Randall, która jakimś cudem przenosi się w czasie z 1945 roku do 1743. Outlander to zgrabne połączenie produkcji historycznej, science fiction i romansu. Na uwagę tej produkcji zasługuje obsada (w której trudno doszukać się słabego punktu) czy malownicze krajobrazy (realizacja zdjęć odbywa się w Szkocji). Twórcy również zadbali o jak najwierniejsze odwzorowanie realiów historycznych od kostiumów poprzez sytuację polityczną wplecioną w fabułę aż do odmiennych akcentów i dialektów, którymi posługują się postacie – pod tym względem Outlander to mistrzostwo świata. Niektórych może zniechęcać powolne tempo akcji, ale w takich produkcjach nie chodzi przecież o szybki przebieg wydarzeń.

Power

Power to serial, który „kupuje” widza od pierwszych sekund świetną czołówką (w której rapuje niejaki Curtis „50 Cent” Jackson, również producent wykonawczy serii). Jest to produkcja gangsterska, w której w centrum wydarzeń znajduje się James „Ghost” St. Patrick, jeden z największych dilerów narkotykowych w Nowym Jorku. Postanawia on zacząć legalny interes i otwiera klub nocny stanowiący zalążek jego nowego imperium. Serial świetnie odnajduje się w pokazywaniu obydwu obliczy życiowych Jamesa: zarówno jako dilera narkotyków, jak i osoby zarządzającej klubem nocnym. Produkcję – poza obowiązkowym aktorstwem – można pochwalić również za niesamowity klimat.

Piraci

Prequel do książki Roberta Louisa Stevensona pt. Wyspa skarbów (Black Sails rozgrywają się 20 lat przed powieścią). Serial prezentuje przygody kapitana Flinta (w tej roli Toby Stephens) i jego załogi, która walczy o najstraszniejszą przystań bandytów i złoczyńców – New Providence. Często wśród serialomaniaków podejmowany jest temat poziomu prezentowanego przez ów tytuł. Wielu fanów uważa, że ta produkcja rozkręca się dopiero po pierwszym sezonie, chociaż pod względem realizacyjnym trzyma wysoki poziom od pilotowego odcinka. Jeżeli ktoś uwielbia pirackie klimaty, to obecnie chyba nie ma lepszej alternatywy, gdyż temat korsarzy nie jest zbytnio eksploatowany przez telewizję.

Demony da Vinci

Kim był Leonardo da Vinci, chyba nie trzeba mówić. Stacja STARZ zdecydowała się na stworzenie serialu o tej niezwykłej postaci. Twórcą Da Vinci's Demons jest David S. Goyer (tak, ten od The Dark Knight), a w główną rolę wcielił się Tom Riley (i zrobił to tak dobrze, że swoją grą przyćmił resztę obsady). Produkcja skupia się na młodzieńczych latach wielkiego renesansowego humanisty i opowiada do tej pory „nieopowiedzianą” historię jego pobytu we Florencji. Jest to dobry serial przygodowy, ale jeżeli szuka się czegoś bardziej realistycznego, można się zawieść, gdyż elementy fantasy są dość mocno tutaj obecne. Da Vinci to w tej produkcji skrzyżowanie Sherlocka Holmesa, Tony'ego Starka i MacGyvera. Czas akcji i odwzorowanie klimatu XV wiecznych Włoch działa jednak bardzo korzystnie na jakość omawianej pozycji.

Ash kontra martwe zło

Serialowa kontynuacja hitu Sama Raimiego (dla niewtajemniczonych chodzi o Martwe zło). W głównej roli powraca Bruce Campbell. Ash vs. Evil Dead to kontynuacja kinowych przygód Ashleya J. Williamsa i dla fanów tych filmów – pozycja obowiązkowa. Jest tu wszystko, co powinno być w dobrym komediowym horrorze i slasherze. Świetna muzyka, przyzwoite aktorstwo (nawet Bruce'owi Campbellowi idzie lepiej niż w latach 80.), sztampowe postacie, niezbyt głęboka fabuła i suchary. Mnóstwo sucharów, naprawdę niezłych (tzn. bardzo czerstwych) sucharów. Do tej konwencji trzeba się po prostu przekonać i samemu ją poczuć, ale trudno o lepszy guilty pleasure, tym bardziej że odcinki nie trwają standardowej godziny, lecz połowę tego czasu.

Boss

Najbardziej niszowa produkcja w zestawieniu. Zakończona zaledwie po 2. sezonie (w sumie licząca 18 odcinków), lecz warta uwagi ze względu na fakt, że jest to zarówno doskonały thriller polityczny, jak i dramat obyczajowy. Głównym bohaterem produkcji jest Tom Kane (w tej roli niesamowity Kelsey Grammer), burmistrz Chicago, który poza walką z przeciwnikami politycznymi musi zmierzyć się również z postępującą chorobą psychiczną. Boss ukazuje politykę od tej najgorszej strony, a sam główny bohater jest osobą niezwykle bezwzględną i zdecydowanie wpisuje się w popularną obecnie estetykę antybohatera. Warto się zainteresować w oczekiwaniu na kolejny sezon House of Cards, gdyż produkcja – pomimo anulowania – doczekała się w miarę przyzwoitego zakończenia (choć oczywiście twórcy pozostawili sobie otwartą furtkę na kontynuację).

Filary ziemi

The Pillars of the Earth to ekranizacja powieści Kena Folleta pod tym samym tytułem i jedyny miniserial w zestawieniu. U wybrzeży Normandii tonie w 1120 roku statek. W katastrofie ginie jedyny legalny następca tronu Anglii – Wilhelm Adelin, przez co po śmierci króla w 1135 rozpoczyna się okres spisków, przepychanek i anarchii. Na panującego wybrany zostaje Stefan, a siostra Henryka I – zmarłego władcy – ucieka do Francji i stamtąd planuje odbicie tronu. To wydarzenie historyczne stanowi tło dla wielowątkowej opowieści, w której centrum znajduje się budowa katedry w Kingsbridge. Seria posiada doborową, dobrze wywiązującą się ze swoich obowiązków obsadę (w Filarach ziemi wystąpili m.in. Ian McShane, Eddie Redmayne, Hayley Atwell czy Donald Sutherland). ośmioodcinkowa produkcja kosztowała 40 milionów dolarów i czuć to na ekranie zarówno w odwzorowaniu epoki poprzez kostiumy i scenografię, jak i w scenach batalistycznych. Może nie jest to poziom znany z kinowych produkcji, ale technicznie Filary ziemi mają prawo się podobać. A właśnie – nad produkcją czuwali Tony i Ridley Scott jako producenci wykonawczy.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV