Ocena recenzenta:
5/10

Po prostu przyjaźń – recenzja filmu

TVN wie, jak zrobić dobry wizualnie film. Szkoda, że jest to jedynie pusta, kolorowa wydmuszka.

Pięć opowieści, które łączy początkowa scena filmu, ma na celu pokazanie, jak bardzo w naszym życiu niezbędna i niezastąpiona jest przyjaźń. Niezależnie, czy jest to wspierająca się paczka z czasów liceum, znajomi, którzy mają zamiar mieć ze sobą dziecko, starszy facet nawiązujący nić porozumienia z dzieckiem, czy też przyjaciele, którzy razem wygrywają w totka. Wszystkich ich łączy potrzeba przebywania wśród ludzi i nawiązywania bliskich relacji z nimi.

Po prostu przyjaźń niestety jednak żeruje na skłonności widzów do wzruszeń spowodowanych określonymi sytuacjami. Szkoda, że są to już dawno zgrane chwyty. Mamy więc 7-latka Antka (Adam Tomaszewski), który leży samotnie w szpitalu po wypadku bez jakiegokolwiek zainteresowania rodziców, którzy bardziej skupiają się na pracy niż na swoim potomku. Czy też potajemny związek Grzegorza (Maciej Zakoscielny) z Olą (Katarzyna Dąbrowska) byłą żoną swojego najlepszego kumpla i wspólnika w biznesie Kamila (Piotr Stramowski). I oczywiście temat ciężkiego kalibru, czyli nieuleczalna choroba Julii (Agnieszka Więdłocha). To tylko część opowieści, jakie zobaczymy w tej produkcji, ale wszystkie one mają podobnie sztuczny ton. Historia Antka ma zawierać wątek komediowy, Oli i Grzegorza zapewnić produkcji klasyfikację komedii romantycznej, chociaż w obu przypadkach jest to ogromne nadużycie, bo poza nielicznymi wyjątkami, nie ma w tym filmie nic zabawnego.

Filip Zylber to reżyser specjalizujący się w cukierkowych serialach stacji TVN. Pracował przy Prawie Agaty, Lekarzach, BrzydUli czy Prosto w serce. Nie dziwi więc, że jego Po prostu przyjaźń przypomina odcinek specjalny jednej z tych produkcji. Główni bohaterowie żyją w luksusie. Są piękni, młodzi i przebojowi.

Forma mikrohistorii, która sprawdziła się w przypadku Listów do M., tu niezbyt działa. Może dlatego, że niektóre opowieści oraz ich bohaterowie są nudni. Nie widzę nic zabawnego czy ciekawego w postaci Jadźki, pokrytej na domiar złego sztucznymi tatuażami, granej przez Aleksandrę Domańską, która lata po mieście, zbierając guziki od garderoby sławnych ludzi. W tym guzik od „tych” spodni Billa Clintona.

Jak na tak dużą liczbę znanych i cenionych nazwisk mamy tu nadmiar zmarnowanego potencjału. Z głównej obsady jedynie Bartlomiej Topa, Agnieszka Więdłocha i Krzysztof Stelmaszyk byli w stanie wyciągnąć coś więcej ze swoich postaci. Reszta po prostu plącze się po planie, pozostając obojętnymi dla widzów.

Nie można jednak zaprzeczyć, że w filmie Po prostu przyjaźń jest kilka scen, które wywołują ciary. Są tak dobrze zagrane, że ma się wrażenie, że pochodzą z innego filmu. Monolog Więdłochy wygłoszony w łazience, o chęci przeżycia w radości pozostałego jej czasu, to perełka. Aktorka wydobyła z siebie tak przeraźliwy i prawdziwy krzyk, że nawet dźwiękowcy byli zaskoczeni i słychać, że nie byli na niego przygotowani.

Fajnie też wypada krótkie, ale za to bardzo treściwe, pojawienie się Profesora, granego przez Piotra Fronczewskiego, objaśniającego rolę ojca w życiu dziecka.

Jest też kilka momentów, w których widz się uśmieje, jak choćby wizyta w sklepie z guzikami czy pojawienie się na ekranie Jana Peszka jako dyrektora szpitala.

Po prostu przyjaźń nie jest filmem pokroju Planety singli, która tak fajnie rozpoczęła nam 2016 rok. Ale daleko jej również do tragicznego Kochaj. Produkcja Filipa Zylbera to taki kinowy średniak, który pomimo wielu zgrzytów miło się ogląda. Ale raczej jako produkcję telewizyjną niż kinową. Szkoda, bo było tu sporo potencjału na ciekawe kino.


Poznaj recenzenta

Dawid Muszyński
Redaktor naczelny naEKRANIE.pl. Dziennikarz filmowy. Publikował między innymi w: Wprost, Rzeczpospolita, Przekrój, Machina, Maxim, PSX Extreme. Fan twórczości Terry’ego Pratchetta. W wolnym czasie, którego za dużo nie mam, gram na PS4, czytam komiksy ze stajni Marvela i DC, a jak nadarzy się okazja to gram w piłkę.

Najlepsze z 24h

Michalina Reda
0 -

Outsider Netflixa krytykowany za whitewashing

Przeciwnicy wybielania obsady w filmach rozgrywających się w realiach Wschodu ponownie zabrali głos. Tym razem…

Michalina Reda
0 -

Dlaczego filmy Marvela radzą sobie lepiej…

Mark Millar, znany scenarzysta komiksów, podzielił się własnym spostrzeżeniem na temat filmów Marvela i DC.…

Michalina Reda
0 -

Dwie kolejne części Avengers silnie wpłyną…

Kevin Feige z Marvela i reżyser Joe Russo podkreślili, że przed nami kluczowe wydarzenia dla…

Michalina Reda
0 -

Troje nowych bohaterów w 3. sezonie…

W sieci pojawiły się nowe informacje dotyczące nadchodzącego 3. sezonu Stranger Things. W Hawkins pojawi…

Michalina Reda
0 -

Thor: Ragnarok – James Gunn i…

Kilka dni temu światło dzienne ujrzały zdjęcia z planu Thor: Ragnarok, na których pojawił się…

0 -

Zack Snyder „lubi” odejście Jossa Whedona…

Przed kilkoma dniami pojawiła się informacja o odejściu z produkcji Batgirl reżysera Jossa Whedona. Spostrzegawczy…

Co o tym sądzisz?