Ocena recenzenta:
9/10

The Florida Project – recenzja filmu

Rok się kończy, ale okazuje się, że w kinie czeka jeszcze kilka produkcji, które was zaskoczą. The Florida Project jest właśnie jedną z nich.

Seana Bakera interesują najbardziej dwie sprawy: piękno człowieka oraz jego próby pozostania pięknym. Poprzedni film reżysera, czyli Mandarynka, został nakręcony iPhonem i wycisnął pełnię narracyjnej oraz montażowej możliwości ze sprzętu Apple’a. W tamtym przypadku ten eksperyment formalny nie był tanią popisówą. Opowiadał o intymnej, queerowej Ameryce tu i teraz za pomocą filtra, który przestał być technologicznym novum. W The Florida Project ponownie bawi się naszymi przyzwyczajeniami – pastelowe kolory oraz róż uczynił tłem bardzo przyziemnej i chodnikowej historii. I ponownie brak w tym szpanerstwa.

Główny temat objawia się tym razem późno. Nie można dać się nabrać kolorowym kadrom, ani tu i tam porozrzucanym piórom flamingów – najnowszy film Bakera to potężna, podszyta ironią depesza ze współczesności, choć przefiltrowana przez mit dzieciństwa. Pomalowany na różowo hotel dla kiepsko prosperujących rodzin stoi bowiem w cieniu atrakcji lunaparku Walta Disneya i resztek upadłego Futurelandu. Te atrakcje są albo w fazie rozkładu, albo przeznaczone dla kogoś zgoła „innej prominencji” niż bohaterowie tej opowieści. Jest to niezwykle ironiczne, biorąc pod uwagę, że obiekty te miały tchnąć życie w lokalną turystykę oraz zagwarantować miejsca pracy. Postacie, których bezwstydnie śledzi kamera, egzystują więc sobie tak, jakby te cudowności obok nich w ogóle nie istniały.

A są nimi: uzależniona od marihuany i prostytuująca się matka, dobroduszny dozorca hotelu Bobby oraz sześcioletnie dzieci. To z perspektywy tych ostatnich oglądamy cudowność oraz skazy tej komunalnej przestrzeni zrodzonej na trupie disnejowskiej utopii.

Oglądałem jakiś czas temu ze znajomymi propagandowe dokumenty z lat 60. oraz 70. i serwowano tam podobne mrzonki, między innymi przesłodzoną wizję rodzin przyszłości. W filmie Bakera też obiecywano kiedyś miasto przyszłości, a pozostawiono żebrzące pod lodziarnią sześciolatki, wytatuowane, ściskające iPhone’a dzieci, które same mają dzieci, i łypiąca na to wszystko czujnym okiem pomoc społeczną. Brzmi jak bolesna relacja z „white trashowej” Ameryki? Gdyby nie wyczucie reżysera, na pewno mogłoby.

Bo przecież mimo wszystko sporo w tym wszystkim ciepła, a złowieszczotwarzy Willem Dafoe od dawna nie był na ekranie tak sympatyczną postacią. Ta przemiana oraz wyjście poza tymczasowe emploi może aktorowi przynieść zasłużonego Oscara. Gra on u boku odkrytej na Instagramie Brii Vinaite (wcielającą się w Halley) oraz rezolutnej i naturalnej Brooklynn Prince.

The Florida Project to jeden z najlepszych filmów roku. Fenomen takiego kina polega na tym, że idzie pod prąd i naprawdę dobrze, że zbiega się z polską premierą kolejnego męczenia franczyzy zatytułowanej Star Wars. W aurze tych wszystkich korporacyjnych przepychanek oraz prób monopolizacji branży rozrywkowej kameralny obraz Bakera jawi się jako siarczysty policzek skierowany w popkulturową ściemę. Magiczny zamek Disneya rzuca na tę śmieciową, smutnawą i obdartą ze złudzeń Florydę spory cień. W samym jego środku jest Halley z córką na ramieniu, która – choć stara się grać w tym rozdaniu najlepiej, jak może – wie, że nie dla niej ten zamek. Ona po prostu musi zapłacić za czynsz i dalej kochać swoją córkę, a to jest szczersze niż jakakolwiek współczesna bajkowa narracja.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Poznaj recenzenta

Kuba "(EL-Kal)" Koisz
Autor powieści antymłodzieżowej #Yolo. Publikował między innymi w: Film.org.pl, WP, Muscle, Movies Room, Twórczości. Współautor vloga filmowego Urwany Film. Miłośnik literatury (oprócz horrorów, w których nic już nie znajduje), komiksów (szczególnie Alana Moore'a), kina (kiedyś popcornowo, dzisiaj - szeroko), muzyki (od rapu do dark ambientu) oraz last but not least - boksu.

Najlepsze z 24h

Michał Kujawiński
0 -

A gdyby tak bohaterowie Disneya zostali…

Bohaterowie Disneya posiadają różne charaktery i osobowości. Czy sprawdziliby się jako współcześni celebryci? Zobaczcie galerię.

0 -

Są tak złe, że aż dobre.…

W latach 80. i 90. afrykańscy artyści mieli za zadanie przerobienie plakatów filmowych produkcji z…

Aleksander Mazanek
PS4
0 -

God of War – recenzja gry

Bóg Wojny powraca po 5 latach. I nie jest sam! Jak sprawdzają się przygody Kratosa…

Ocena recenzenta:
10
Adam Siennica
0 -

Avengers: Wojna bez granic to jeden…

Wall Street Journal opublikował informację o budżecie filmu Avengers: Wojna bez granic. Ile wynosi koszt…

Adam Siennica
0 -

Emilia Clarke oprowadza po planie 8.…

HBO wraz z firmą Omaze przygotowała wyjątkową akcję charytatywną. W niej też można wygrać wycieczkę…

Adam Siennica
0 -

Kapitan Tsubasa powraca do polskiej telewizji.…

Kultowy serial Kapitan Tsubasa był emitowany w Polsce w latach 90. na kanale Polonia 1…

Co o tym sądzisz?

To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]
 
To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]