Google Stadia - premiera bez wielu funkcji. Czego zabraknie?

Google Stadia debiutuje za kilka dni i okazuje się, że nie będzie to wymarzony debiut dla Google. Twórcy poinformowali o braku kilku kluczowych opcji na premierę usługi.

Google Stadia debiutuje za kilka dni i okazuje się, że nie będzie to wymarzony debiut dla Google. Twórcy poinformowali o braku kilku kluczowych opcji na premierę usługi.

Michał Czubak

Michał Czubak

Premiera Google Stadia zbliża się wielkimi krokami. Usługa od Google zadebiutuje już 19 listopada (chociaż nie w Polsce - na start w naszym kraju trzeba będzie poczekać dłużej, ale konkretna data nie została jeszcze ujawniona) i jak się okazało podczas wczorajszej sesji AMA, będzie to premiera pozbawiona kilku kluczowych funkcji. Jak dobrze wiemy, lista gier na premierę jest mocno ograniczona - otrzymamy ich tylko 12 - ale to nie jedyne, czego zabraknie w dniu debiutu na rynku.

Twórcy poinformowali, że premiera pozbawiona będzie następujących opcji:

  • Steam Connect (połączenie biblioteki gier z platformy Steam);
  • State Share oraz Crowd Play (interaktywna rozgrywka z widzami);
  • Osiągnięcia w grach;
  • Chromecast Ultra (tylko kontroler dołączony do zestawu będzie funkcjonalny, te kupione wcześniej mają "jakiś czas później" otrzymać aktualizację);
  • Dzielenie się grami z rodziną;
  • Buddy Pass (dzielenie się usługą z przyjacielem).

Większość z powyższego ma zostać wprowadzone krótko po premierze Stadii lub na początku 2020 roku, jednak żadne konkretne daty nie zostały podane.

 

Źródło: kotaku.com / fot. Google

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV