Reklamy brutalnych gier znikają ze sklepów w USA. To reakcja na ostatnie strzelaniny

Sieć sklepów Walmart rezygnuje z reklam brutalnych gier, a dwie amerykańskie stacje telewizyjne odwołały relację z turnieju w Apex Legends. To reakcja na wydarzenia, do których doszło w miastach El Paso i Dayton.

Sieć sklepów Walmart rezygnuje z reklam brutalnych gier, a dwie amerykańskie stacje telewizyjne odwołały relację z turnieju w Apex Legends. To reakcja na wydarzenia, do których doszło w miastach El Paso i Dayton.

Paweł Krzystyniak

Paweł Krzystyniak

W miniony weekend w miastach El Paso i Dayton w USA doszło do strzelanin, w których zginęło 29 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Po raz kolejny pojawiły się głosy pewnych amerykańskich polityków, którzy uważają, że winę za te tragiczne wydarzenia ponoszą m.in. brutalne gry. W Stanach Zjednoczonych już teraz można zauważyć próby ograniczania ich wpływu na młodych odbiorców, chociaż badania (przeprowadzone m.in. przez naukowców z Oxfordu) nie znalazły związku między wirtualną przemocą i agresją wśród nastolatków.

Ze sklepów sieci Walmart znikną reklamy brutalnych gier, a w szczególności strzelanin FPP i TPP. Odwołane mają zostać też wszystkie wydarzenia związane z tego typu produkcjami. W krążącej po internecie wiadomości do pracowników wspomina się też o... wyłączaniu wideo z polowań w sekcji sportowej. Co ciekawe jednak, Walmart nie zamierza rezygnować ze sprzedaży broni. 

Na wydarzenia w El Paso i Dayton zareagowały też stacje telewizyjne ESPN News i ABC, które miały przedstawić relację z niedawnego turnieju w Apex Legends. Ostatecznie z planów tych zrezygnowano - właśnie z uwagi na ostatnie strzelaniny.  

Źródło: twitter.com, ign.com, metro.co.uk / fot. EA

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV