Polskie wątki w grach wideo

Polacy nie gęsi i… swoje gry mają. I to nie byle jakie, bo spoglądając na portfolio polskich firm, znajdziemy w nich wiele znaczących w branży tytułów. Są też takie pozycje, tworzone przez zachodnich developerów, w których polskich smaczków nie brakuje.

Polacy nie gęsi i… swoje gry mają. I to nie byle jakie, bo spoglądając na portfolio polskich firm, znajdziemy w nich wiele znaczących w branży tytułów. Są też takie pozycje, tworzone przez zachodnich developerów, w których polskich smaczków nie brakuje.

Michał Czubak
Michał Czubak

Seria "The Witcher 3: Wild Hunt" jest jedną z tych produkcji tworzonych przez naszych developerów, które szerzą polskość na zachodzie, przemycając w mniej lub bardziej oczywisty sposób rozpoznawalne symbole i tematykę bezpośrednio nawiązującą do naszej przeszłości. Zachodni twórcy gier coraz częściej dostrzegają siłę i potencjał, jaki drzemie w narodzie polskim, nierzadko uwypuklając nasz heroizm i patriotyzm. Właśnie w większości takim tytułom poświęcony jest niniejszy tekst. W grach wideo nie brakuje także polskich "czarnych owiec", o których również przeczytacie poniżej.

"Wolfenstein: The New Order"

Całą serię "Wolfenstein" można powiązać z polskością. Już sam główny bohater – BJ Blazkowicz – to Amerykanin, ale z polskimi korzeniami. Jego rodzice to nikt inny, jak polscy imigranci, którzy przed wieloma laty opuścili nadwiślański kraj i znaleźli schronienie w Stanach Zjednoczonych. Rodzicie nie zapomnieli o swej przeszłości i Willliama "BJ" Blazkowicza nauczyli języka swoich przodków, o czym możemy przekonać się właśnie w "Wolfenstein: The New Order", w której BJ daje pokaz swoich możliwości.

W "Wolfenstein: The New Order" oprócz języka znajdziemy więcej odniesień do Polski. Przykładowo - jedna z misji, tuż na początku gry, rozgrywa się w szpitalu psychiatrycznym znajdującym się w miejscowości Mała Wieś, w którym personel składa się z naszych rodaków. Ci z kolei operują swoim ojczystym językiem, co nie zdarza się często w przypadku NPC. MachineGames jednak tak zdecydowało i chwała im za to. W dodatku jedna z kluczowych postaci pobocznych, Ania Oliwa, ma sporą rolę do odegrania. W grze nie tylko słychać polski język, ale również możemy natknąć się na plakietki informacyjne czy bazgroły na ścianach. Takie smaczki cieszą.

W "Wolfenstein: The New Order" przychodzi nam spotkać więcej Polaków, a także dowiedzieć się ciekawych faktów o polskiej mścicielce, która na własną rękę ściga i morduje nazistów.

"Assassin's Creed: Brotherhood"

Nieco mniej szeroko (ale również zauważalnie) dało się odczuć polskość w fabularnym rozszerzeniu do gry "Assassin's Creed: Brotherhood". Niestety nie każdy miał możliwość sprawdzić DLC pt. "Copernicus Conspiracy", które w zasadzie z prawdą historyczną ma niewiele wspólnego, ale zaznacza obecność na łamach historii naszego, polskiego Kopernika.

W dodatku Kopernik zajmował się tym, z czego słynął, a więc astronomią. To naturalnie nie spodobało się konserwatywnym Templariuszom, którzy chcieli zabić naszego rodaka. Przeszkodził im w tym Ezio, a sam Kopernik dokonał przełomowego odkrycia i udokumentował zaćmienie Księżyca. Prawda historyczna natomiast mówi tyle, że około 1500 roku (wtedy rozgrywa się akcja DLC) Kopernik rzeczywiście znajdował się w Rzymie, ale zajmował się prowadzeniem wykładów i studiowaniem prawa. Nawet jeśli tylko na potrzeby ciekawej opowieści zastosowano taki zabieg, zauważono zasługi polskiego astronoma dla rozwoju światowej astronomii.

 "Enernal Sonata"

Produkcja rodem z Japonii, która dotyka innej wielkiej polskie postaci. Fryderyk Chopin, bo o nim mowa, jest uwielbiany w Kraju Kwitnącej Wiśni - jak się okazuje, do tego stopnia, że w 2007 roku postanowiono stworzyć grę, w której jest on jedną z grywanych postaci. W dodatku cała warstwa fabularna rozgrywa się w świecie wykreowanym przez umierającego już wtedy Chopina. Piękny ukłon Japończyków w stronę światowej sławy kompozytora, który zbyt prędko opuścił nasz ziemski padół.

Cała "Enernal Sonata" to jedno wielkie nawiązanie do twórczości Chopina. Chopin wylewa się dosłownie wszędzie, a jego kompozycje muzyczne docierają do nas ze wszech stron gry. Szkoda tylko, że w trakcie turowej walki Chopina nie pojawiają się inne symbole Polski. Byłoby miło, wszak jeden z ataków postaci nazywa się… orzeł biały.

GROM

Elitarna polska formacja wojskowa do zadań specjalnych została zauważona na Zachodzie. Po raz pierwszy GROM-owcy pojawili się w wydanej na konsolach PlayStation 2 grze "SOCOM 4: U.S. Navy SEALs", wydanej w 2005 roku. W tej odsłonie cyklu sporo miejsca poświęcono na nasz oddział i polską otoczkę, oddając nawet we władanie graczowi dwóch dzielnych wojaków z GROM-u - Deadpana i Coldkilla - oraz umiejscawiając akcję m.in. w Gdańsku oraz Wrocławiu.

Na kolejny tytuł, w którym GROM-owcy się pojawili, musieliśmy czekać aż 7 lat. Wtedy też, w 2012 roku, swoją premierę miała słabo przyjęta gra "Medal of Honor: Warfighter". Tytuł nie spodobał się opinii publicznej i zebrał oceny poniżej oczekiwań twórców, co w konsekwencji wpłynęło na późniejszą decyzję EA o porzuceniu na kilka lat serii gier "Medal of Honor". Pod kątem polskich akcentów "Medal of Honor: Warfighter" spisał się na medal… może nawet honoru.

W grze spotykamy polskich żołnierzy GROM-u, którzy mówią po polsku. Ich wygląd, umundurowanie, arsenał oraz taktyka są zgodne z tym, co w tamtym czasie GROM stosował. Nie mogło być inaczej, skoro przy pracach pomagał były operator formacji, a całość nadzorowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Mimo tego studio Danger Close przemyciło na mundury GROM-owców insygnia, których nasi żołnierze nie stosują – mianowicie symbol kotwicy Polski Walczącej. Ot, taki ukłon Amerykanów w kierunku naszego walczącego w II wojnie światowej podziemia.

Czytaj dalej...

Strony:
  • 1 (current)
  • 2

Co o tym sądzisz?

naEKRANIE Poleca

naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Kevin Alejandro

Kevin Alejandro

ur. 1976, kończy 44 lat

Russell Crowe

Russell Crowe

ur. 1964, kończy 56 lat

Jackie Chan

Jackie Chan

ur. 1954, kończy 66 lat

Francis Ford Coppola

Francis Ford Coppola

ur. 1939, kończy 81 lat

Clarke Peters

Clarke Peters

ur. 1952, kończy 68 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV