Wiedźmin Netflixa: analiza pełnego zwiastuna serialu

Wiedźmin Netflixa zaprezentował się światu w drugim, tym razem pełnym zwiastunie, który zapowiada spore emocje. Zapraszamy do lektury analizy zamieszczonego materiału wideo scena po scenie.

Wiedźmin Netflixa zaprezentował się światu w drugim, tym razem pełnym zwiastunie, który zapowiada spore emocje. Zapraszamy do lektury analizy zamieszczonego materiału wideo scena po scenie.

Michał Kujawiński

Michał Kujawiński

Tagi:  Wiedźmin 

Pełny zwiastun serialu Wiedźmin wreszcie trafił do sieci i spotkał się z zupełnie innymi opiniami, niż było to w przypadku pierwszej zapowiedzi. Przede wszystkim pokazano więcej scen i wątków oraz nawiązano do różnych opowiadań, przez co sam materiał może być nieco bardziej satysfakcjonujący. Choć w zwiastunie widać, że będzie kilka zmian względem oryginału, to jednak fani prozy Sapkowskiego powinni być zadowoleni.

Zanim przejdę do analizy, znowu pozwolę sobie na chwilę prywaty i własnej opinii o zwiastunie. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że tym razem naprawdę chciano pokazać wszystko, co może być intrygujące i ciekawe dla globalnego widza. Nie brakuje zatem widowiskowych i naprawdę świetnie nakręconych starć Geralta z ludźmi (z potworami na razie zbyt wiele nie pokazano, być może efekty specjalne wciąż są poprawiane), a także kilka scen dialogowych oraz imponujące plenery. Wszystko jest więc na swoim miejscu i nie można powiedzieć, że Netflix oszczędzał na serialu. Henry Cavill jako Geralt wypada bardzo przekonująco, podobnie jak Anya Chalotra w roli Yennefer. To może być naprawdę mocny ekranowy duet. Jedynie mógłbym przyczepić się do sposobu montowania tego zwiastuna, ponieważ rzucono wiele scen bez kontekstu i nie tyle utrudnia to jego analizę, co zwyczajnie pozwala wyłącznie na podziwianie obrazka, a nie jego treści. Ale spokojnie, bo tej nie zabrakło i jest tutaj materiał do rozważań i spekulacji.

Materiał rozpoczyna się od widoku na sporą liczbę poległych rycerzy, którzy zapewne przed chwilą toczyli walkę o Cintrę. W zwiastunie widzimy wielokrotnie sceny, gdzie doszło do oblężenia przez rycerzy Nilfgaardu i sądząc po ujęciach, będzie to mocne wydarzenie jednego z odcinków serialu. Zaskakujące są jednak momenty, gdzie widzimy Geralta walczącego z Nilfgaardczykami właśnie w Cintrze, co jest małym odstępstwem od książek, ponieważ Wiedźmin nie był wówczas uczestnikiem tych wydarzeń. Być może jednak twórcy chcą w ten sposób pokazać trudności na drodze do spotkania Geralta z Ciri. Dalej bowiem widzimy ujęcia, gdzie Geralt walczy z utopcami w tej samej lokacji, w której wcześniej znajdowało się Lwiątko z Cintry. Wiadomo, że tam gdzie wojny i wielkie bitwy, tam też są padlinożercy. Widocznie Geralt spóźnił się i nie zdołał dogonić Ciri, a zamiast niej spotkał na swojej drodze właśnie stwory gustujące w ludzkim mięsie. Jednego z ich przedstawicieli widzimy w zwiastunie przez moment.

Ujęcie na tył Wiedźmina, to oczywiście scena rozgrywana w Blaviken i adaptacja opowiadania Mniejsze zło, które ma rozpocząć serial. W swojej prawej ręce Geralt trzyma oczywiście miecz, ale ciekawsza jest rzecz w jego lewej dłoni - broszka, którą widzimy na ubraniu Renfri w scenie dialogu dotyczącego potworów i człowieczeństwa, a która później przypięta jest do stalowego miecza Geralta. Skoro już jesteśmy przy Blaviken, to zwiastun pokazuje też przyjazd głównego bohatera do miasta oraz jego spotkanie w karczmie z Nohornem, jednym z wojowników z bandy Renfri. Mamy też obrzucanie Geralta kamieniami i sceny walk ze wspomnianą bandą oraz z samą Renfri. Walka Wiedźmina z Dzierzbą może być prawdziwą ozdobą serialu.

Zwiastun pokazuje nam też wreszcie postać Jaskra, choć na razie tylko jego plecy. Trudno trochę pojąć ograniczanie tej postaci w materiałach promocyjnych. Jaskier z pewnością dodaje kolorytu i humoru całej historii, więc szkoda, ale zaostrza tym bardziej apetyt na sam serial i chęć przekonania się, że Joey Batey stworzy udaną kreację. Po lokacji można wywnioskować, że słynny bard razem z Wiedźminem trafili na Kraniec świata, czyli dostaniemy prawdopodobnie adaptację opowiadania dotyczącego jednej z pierwszych wspólnych przygód tego duetu.

W szybkim montażu widzimy też ujęcia na proces tworzenia eliksirów i samą alchemię, która w świecie Wiedźmina odgrywa istotną rolę. Dobrze zatem, że nie zostanie to pominięte, ponieważ może to dobrze wpłynąć na budowanie świata i kreowanie jego ekosystemu. Później widzimy zbliżenie na oczy Geralta, co mogłoby sugerować nawiązanie do próby traw, niezwykle skomplikowanego procesu, przez który przechodzą młodzi chłopcy, aby nabyć zdolności cechujące wiedźmina. Oby to była jedynie sugestia i mrugnięcie okiem do fanów poprzez sprawny montaż, a niekoniecznie próba pokazywania genezy Geralta, jak to było w naszej rodzimej produkcji.

Wyjaśnić warto na pewno scenę z Geraltem i Yennefer, którą widzieliśmy także w pierwszym zwiastunie. Nie ma żadnej pewności, czego może dotyczyć, ale według moich spekulacji, będzie to część festynu Belleteyn. Właśnie wtedy miasta i wsie urządzają huczne festiwale, gdzie celebruje się życie i miłość. Dlatego też za plecami Geralta widzimy kochających się ludzi, co jest charakterystyczne dla tej nocy. Parę bohaterów w zwiastunie widzimy razem jeszcze dwa razy - stojących naprzeciwko siebie oraz podczas kąpieli Geralta, co zapewne pochodzi z opowiadania Okruch lodu, gdzie Geralt musiał wziąć kąpiel po walce z zeuglem. W tej pierwszej sytuacji za mało jest charakterystycznych elementów, aby móc określić konkretny moment, ale wydaje mi się, że to scena z opowiadania Granica możliwości. Smoka niestety nie ma, ale jedno ujęcie z góry może wskazywać, że pochodzi właśnie z adaptowania tej historii. Są także spekulacje, że to wzgórze Sodden, a duży kamień na środku jest figurą upamiętniającą poległych podczas tego starcia. jednak maszerujący u dołu ekranu bohaterowie wskazują raczej na tę pierwszą ewentualność.

Dalej pojawia się wiele pojedynczych scen, które stanowią zapowiedź wielu interesujących elementów. Choćby walczącą w starciu z Nilfgaardem królową Calanthe, znaną też jako Lwica z Cintry. Będzie to dobry ruch ze strony twórców, aby pokazać wszystkim, skąd wziął się jej przydomek. Po raz pierwszy widzimy też Cahira w pełnej zbroi oraz w hełmie z piórami, gdy w jednej ze scen osuwa się ziemia tuż za uciekającą Ciri. Wydaje mi się, że to coś w rodzaju jej snu i wspomnienia o tej ucieczce, tak jak to było w książkach, a niekoniecznie korzystanie ze swoich zdolności, które posiada dzięki płynącej w jej żyłach Starszej Krwi. Skoro jednak jesteśmy przy Ciri, to widzimy jeszcze jej scenę w Brokilonie, gdzie rozmawia prawdopodobnie z Darą, poznanym na drodze chłopcu.

Jest też ujęcie na tajemniczą czarodziejkę, która wykonuje zaklęcie, ale trudno określić z kim mamy tutaj do czynienia. Istnieje teoria, że być może jest to Visenna, matka Geralta. Mogłoby to być ciekawe w kontekście wątku Geralta, ale trudno określić moment, kiedy moglibyśmy zobaczyć tę postać. Jednak ciekawie zapowiada się przedstawienie historii Yennefer. Widzimy ją dwukrotnie w towarzystwie królowej Kalis z lyrii. Na ujęciu z pustynią uciekają przed czarodziejem, który przywołuje do walki stwory oraz w zimowej scenerii, gdzie również Yennefer musi chronić królową. Spodziewać możemy się interesującej relacji pomiędzy kobietami zwłaszcza, że drugoplanowa bohaterka trzyma w rękach dziecko. W innym ujęciu widzimy też Yennefer tańczącą z królem Virfurilem z Aedirn, co zapowiada interesującą przemianę bohaterki z brzydkiego kaczątka w osobę, która może podobać się królom i samodzielnie wzmacniać swoją pozycję.

Z innych ciekawszych elementów zwiastuna, jest jeszcze scena z Ciri w czerwieni, która prawdopodobnie jest jedną z wizji bohaterki, ale tutaj też trudno powiedzieć coś więcej. Nie wiadomo bowiem, jak twórcy będą chcieli dużo pokazać z jej zdolności. Scena z wybuchem, to zapewne Sodden i słynna bitwa, w której udział weźmie też Yenneref, czego dowodem jest jedno z ujęć. Warto przy tej okazji zauważyć, że po ubraniu Yen możemy spodziewać się z jej strony teleportacji. W jakich jednak konkretnie momentach i dlaczego, to pozostaje na razie tajemnicą. 

Z całą pewnością możemy stwierdzić, że zaadaptowane zostaną opowiadania: Mniejsze zło, Ostatnie życzenie, Kwestia Ceny, Wiedźmin czy Okruch lodu, Kraniec świata, Granica możliwości, a także możemy oczekiwać próby opowiedzenia Miecz przeznaczenia czy Coś więcej. Mimo jednak drobnych zmian (zapewne koniecznych dla koherentności fabuły), wszystko prezentuje się naprawdę dobrze i z oddaniem do oryginału literackiego. 

Źródło: zdjęcie główne: netflix

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV