Repertuar kin Nowość Program TV
 

 

 

Ocena recenzenta:
9/10

Piękna ciemność – recenzja komiksu

Piękna ciemność to makabryczna baśń dla dorosłych w wersji komiksowej, autorstwa Marie Pommepuy i Fabiena Vehlmanna z niesamowitymi ilustracjami Kerascoëta. Mamy tu do czynienia z niezwykle niepokojącą opowieścią, w której Calineczka spotyka Freddy’ego Kruegera, Ołowiany Żołnierzyk, przerażające kreatury wprost z filmografii Davida Cronenberga, a na drodze Kopciuszka stają bohaterowie Władców Much Williama Goldinga. Przygotujcie się na soczysty horror z prawdziwego zdarzenia.

Recenzowany album zaczyna się nadspodziewanie sielankowo. Oto obserwujemy parę zakochanych w sobie, pociesznych istot w towarzystwie rozradowanego osobnika. Aurora i Pan Hektor w spokoju pożywiają się ciastem, popijając słodkości gorącą czekoladą. Z niekłamaną radością wspominają niedawny bal,  gdy nagle ich idealny świat dosłownie w chwili zostaje zniszczony przez purpurową breję. Aurora podczas szybkiej ucieczki gubi swych towarzyszy, trafiając do całkowicie innej, mrocznej i deszczowej scenerii. Nagle autorzy komiksu serwują nam iście brutalną planszę, na której widzimy uciekające w popłochu małe stworzenia, dotąd zamieszkujące w ciele małej dziewczynki. Dziecka leżącego nieżywe w ponurym lesie.

Baśniowe postaci od tego dramatycznego momentu będą zmuszone walczyć o nieustanne przetrwanie, niejednokrotnie zachowując się przy tym nieroztropnie, nieadekwatnie do zaistniałej sytuacji, a momentami wręcz okrutnie. Znajdziemy tu kilka mocnych, mrożących krew w żyłach scen rodem z najmroczniejszych koszmarów. Wystarczy przywołać nagłe pożarcie niewinnej dziewczyny przez większą koleżankę, porwanie jednej z trojaczek przez mrówki czy śmierć ważniejszego bohatera połkniętego przez ropuchę, aby stwierdzić, iż oto znaleźliśmy się w przedsionku piekła, krainie permanentnego nieszczęścia. Nawet odgrywająca pierwsze skrzypce Aurora momentami zachowuje się niczym rasowa morderczyni, urodzony psychopata – bestialska zemsta na nieszczęsnym Panu Myszy jest tego najlepszym przykładem. Dodajmy do tego: rozkładające się, gnijące zwłoki zabitej dziewczynki, groźnego mężczyznę oraz makabryczny finał historii, a otrzymamy komiks, który śmiało możemy postawić obok niepokojących dzieł Junji Ito (Uzumaki) czy drastycznego Pinokio Winshlussa.

Mimo całego bestialstwa, aury strachu i panoszącej się śmierci, bohaterowie zachowują się beztrosko – radośnie pląsają po okolicy, śpiewają, tańczą, zajmują się zwyczajnymi kwestiami, choćby przygotowaniem imprezy. Nie przejmują się przy tym zgonami swych współtowarzyszy, traktując to jako coś normalnego. Scenarzyści komiksu jasno piętnują ludzkie ułomności i nasze wady: próżność, niechęć do inności, nietolerancję, egoizm czy wyniosłość. Reprezentantem tych cech jest przede wszystkim perfidna Lenka, z biegiem czasu wyrastająca na surową przywódczynię  ocalałych. Siłą recenzowanego dzieła są właśnie kreacje poszczególnych postaci – bohaterskiej Aurory, naiwnego księcia Hektora, wyniosłej Lenki czy samotniczej wojowniczki, Jane. Jedynym mankamentem opowieści jest zbyt szybkie tempo narracji i urwanie niektórych wątków w najciekawszym momencie (otwarta kwestia bohaterki o pęczniejącym ciele czy mieszkającej w ciele gnijących zwłok otępiałej istotki).

Rysunki francuskiego artysty Kerascoëta wypadają obłędnie. Zdolny ilustrator serwuje nam właściwie zbilansowane połączenie baśniowego, uroczego świata z wyjątkowo krwawymi scenami rodem z filmów gore. Bohaterowie komiksu wyglądają bardzo niewinnie i pociesznie, acz drzemią w nich demony, co rysownik niejednokrotnie zaznacza na swych planszach. Dodatkowym atutem są żywe, pastelowe barwy, świetna kompozycja większości kadrów oraz wzorowe cieniowanie. Już sama okładka niniejszego albumu w kapitalny sposób oddaje treść opowieści – świat baśniowy zostaje brutalnie zestawiony z rzeczywistością z dziecięcych koszmarów.

Znasz ten komiks?

Oceń:

0,0

Komiks można odczytywać na wiele sposobów. Jako dalsze losy wytworów umysłu dziecka po jego śmierci. Krytykę współczesności, wyzutej z uczuć wyższych i wartości. Powrót do korzeni, z których wyrosły popularne baśnie i bajki, choćby braci Grimm. Albo śmiały eksperyment europejskich twórców. Jednym słowem – dzieło na wskroś wybitne.

Jeśli uważasz, drogi czytelniku,  że widziałeś już  wszystko w komiksowym medium to powinieneś sięgnąć po Piękną ciemność. Pozycja mieszcząca się w ścisłej czołówce albumów wydanych w naszym kraju w 2018 roku. Wspaniała baśń makabra!

Źródło: fot. Kultura Gniewu

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Plan, jakiego nie znacie. Zobacz najlepsze…

Chcemy przedstawić Wam listę najlepszych zakulisowych zdjęć z różnych filmów, które miały istotny wpływ na…

Piotr Piskozub
-

Daredevil najlepszy! Ranking seriali Netflixa o…

3. sezon serialu Daredevil zadebiutował już na platformie Netflix. To dobra okazja, by wybrać najlepsze…

Paweł Krzystyniak
-

Shani mogła pojawić się w grze…

Shani pojawiła się w 1. części serii i dodatku do Dzikiego Gonu. Na pewnym etapie…

Michał Kujawiński
-

Willem Dafoe na olbrzymim rekinie. Nowe…

Willem Dafoe wcieli się w filmie Aquaman w postać Vulko. Wreszcie mamy lepsze spojrzenie na…

Michał Kujawiński
-

Piotr Adamczyk jako gangster i inni.…

Patryk Vega opublikował nowe zdjęcia z planu swojego filmu Kobiety mafii 2. Widzimy na nich…

Wiktor Fisz
spoilery
-

Riverdale: sezon 3, odcinek 2 –…

W najnowszym sezonie Riverdale wchodzi w buty klasycznego horroru i dramatu więziennego. Czy w takim…

Ocena recenzenta:
7

Co o tym sądzisz?

To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]

 

To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]