Repertuar kin Nowość Program TV

Botoks (2018)

Śr. ocena 3

Znasz ten serial? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Najnowsza recenzja redakcji

Zaskoczenie, szok, niedowierzanie! Serial Botoks kończy się w zadowalającym stylu. Jak do tego doszło? Sprawdźmy.

Patryk Vega, pracując nad Botoksem, zmyślnie sobie wszystko poukładał. Obie produkcje wyreżyserował w taki sposób, aby odcinek zamykający serial posiadał zaledwie niewielką liczbę scen z filmu. Na dodatek niektóre motywy z omawianego epizodu pokazują w zupełnie innym świetle wydarzenia znane z produkcji kinowej. Dzięki takiemu zabiegowi serial można traktować jako zupełnie nowy twór, a nie czysto komercyjne uzupełnienie filmu. Szkoda tylko, że tak prezentuje się jedynie finałowy epizod. Odcinkowy Botoks z powodzeniem mógł zostać pozbawiony wielu głupkowatych motywów z filmu. Gdyby w ich miejscu pojawiły się bardziej rozbudowane wątki czy elementy pogłębiające kolejne postacie, serial mógłby zdecydowanie poprawić wizerunek marki. Niestety Patryk Vega nie zdecydował się na taki zabieg, dlatego także i tu możemy delektować się perełkami w stylu seksu z psem czy żenującej sceny zakupu prezerwatyw w wykonaniu bohatera granego przez Piotra Stramowskiego.

W finałowym epizodzie wreszcie pojawił się pewien ładunek emocjonalny. Odczuwalny on jest w każdym wątku, który ma tutaj swoją konkluzje, a także w antyaborcyjnym przesłaniu Patryka Vegi. Oczywiście nie obyło się bez kilku prostackich i nieśmiesznych motywów w stylu seksu Danieli z kolejnymi obcokrajowcami. Reżyser nie byłby sobą, gdyby nie udekorował fabuły charakterystycznymi dla siebie ozdobnikami. Pamiętajmy, że mimo pewnych zalet omawianego epizodu nadal mamy do czynienia z niesławnym Botoksem, marką, która do polskiej popkultury wprowadziła nowy poziom żenady.

Zostawmy jednak przywary formatu, które znane są chyba każdemu. Co zatem działało jak należy? Wątek Marka od początku do końca trzymał poziom. Finał jego historii był wybuchowy i zdecydowanie w stylu Patryka Vegi. Morderstwo i efekciarskie samobójstwo to akcja raczej w stylu Pitbulla, ale ważniejsze są wydarzenia, które sprawiły, że bohater podjął tak desperacką decyzję. Reżyser przedstawił motywacje i dążenia Marka w sposób zadowalający. Konfrontacja z rodzicami, nieudane oświadczy i tragiczna diagnoza – wszystkie te wydarzenia były na tyle dramatyczne, aby zaangażować widza i zmusić go do współczucia. Marek jest postacią, która w Botoksie dostała najpełniejszą podbudowę psychologiczną. Znamy jego dzieciństwo, mroczną przeszłość i zdarzenia, które doprowadziły do jego śmierci. Wątek ten mógł zostać oczywiście jeszcze bardziej rozbudowany, ale twórca nie zdecydował się poświęcić mu więcej czasu ekranowego.

Na wielkie uznanie zasługuje Sebastian Fabijański, którego występ w finale to najlepsza interpretacja aktorska zarówno w filmie, jak i w serialu. Pozostali aktorzy niestety nie mają, czym się pochwalić. W omawianym epizodzie całkiem dobrze wypadł również Janusz Chabior, wcielający się w dyrektora szpitala, w którym pracują bohaterki. W obrazie kinowym był pokazany jako jednoznacznie negatywna postać. Teraz okazuje się, że ma  syna z zespołem downa, którym opiekuje się jak kochający ojciec. Patryk Vega zastosował taki zabieg fabularny, aby pokazać, że wszystko jest relatywne i każda sytuacja ma dwie strony medalu. Finalnie jednak nie ma to wielkiego znaczenia dla fabuły i stanowi jedynie interesującą ciekawostkę.

Patryk Vega, zamykając serial Botoks, wykrzykuje widzom w twarz swoje poglądy w kwestii aborcji, roli kobiety w społeczeństwie, tożsamości płciowej i szeroko pojętej opieki zdrowotnej. Abstrahując od jego poglądów, które mogą być zasadne lub nie, warto przyznać twórcy, że jest konsekwentny w tym, co robi. Udało mu się zaczepić pewną idee w swoim dziele, dzięki czemu ma ono „jakieś” przesłanie. Nie jest już tak rwane, populistyczne i krzykliwe jak w filmie. Vega nadal nie radzi sobie z formą i wciąż szokuje środkami artystycznymi, ale nie da się nie zauważyć, że dzięki konwencji serialu idea Botoksu wydaje się pełniejsza i bardziej czytelna.

Jeśli w naszym kraju jest ktoś, kto jeszcze nie oglądał Botoksu, a chce zdecydować się na randkę z tą marką, powinien sięgnąć po serial, a na film spuścić zasłonę milczenia. Produkcja odcinkowa stanowi wciąż bardzo słaby produkt, ale w kategorii popkulturowej osobliwości działa jak należy. Finał jest zadowalającym zamknięciem, dzięki czemu po seansie nie mamy wrażenia straconego czasu i uczucia przepełniającej nas żenady.

Pokaż całą recenzję

Obsada

Doktor Beata Winkler
Doktor Patrycja Banach

Sezony

Sezon 1:

Powiązane Artykuły

Wiktor Fisz
-

Rojst to nie wszystko. Co trzeba zobaczyć na Showmaxie do 31 stycznia 2019?

Rojst to wielki serialowy hit, dzięki któremu Showmax z pewnością nie zostanie zapomniany. Cała pierwsza…

Katarzyna Piórecka
weekend
-

Tajemnicze kwoty europejskie. Czy jest się czego bać?

Dla wielu osób Unia Europejska jawi się jako przedziwny twór, który zasadniczo coś tam sobie…

Norbert Zaskórski
-

Premiery seriali 2018 (styczeń-czerwiec). Daty w USA i w Polsce

Zaczynamy 2018 rok, co w telewizji oznacza nowe seriale oraz powracające sezony popularnych tytułów. W…

Piotr Piskozub
-

Filmy, które stały się serialami

Już niedługo na mały ekran trafi serialowa wersja filmu Botoks. Z tej okazji przypominamy te…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.