Repertuar kin Nowość Program TV

Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Część pierwsza i druga (2016)

Harry Potter and the Cursed Child

Śr. ocena 5.3

Znasz tę książkę? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Najnowsza recenzja redakcji

Harry Potter i Przeklęte Dziecko reklamowane jest jako ósma część przygód dzielnego czarodzieja. Czy tak jest w istocie? Oceniamy scenariusz sztuki wydany w formie książki.

Recenzję książki Harry Potter i Przeklęte Dziecko trzeba zacząć od ustalenia czym dokładnie ta pozycja jest. Choć reklamowana jest jako ósma historia, nie jest to powieść, a scenariusz sztuki teatralnej. Co więcej, scenariusz ten nie jest napisany przez J.K. Rowling, a Jacka Thorne’a, który fabułę sztuki stworzył wraz z reżyserem Johnem Tiffanym i Rowling. Poniższa recenzja nie będzie więc recenzją sztuki, ani powieści, a scenariusza i jako że sam scenariusz został wydany jako „prezent dla fanów”, ocenię go z perspektywy fana.

Zaczynamy tam, gdzie Insygnia Śmierci się skończyły. 19 lat po Bitwie o Hogwart Harry i Ginny spotykają się z Hermioną i Ronem na peronie 9 3/4, gdzie żegnają swoje dzieci odjeżdżające do Szkoły Magii i Czarodziejstwa na nowy rok nauki: Jamesa Syriusza Pottera, Albusa Severusa Pottera i Rose Granger-Weasley. Z tej trójki to Albus jest naszym przewodnikiem po świecie Przeklętego Dziecka: jego relacjom z ojcem i najlepszym przyjacielem Scorpiusem Malfoyem zostanie poświęcone w tekście najwięcej miejsca. Nie będę zdradzać szczegółów fabuły, ale powiem tylko, że mają w niej duże znaczenie zmieniacze czasu.

Pomysł z podróżami w czasie jest stałym tropem w kulturze, w związku z czym sama historia w Przeklętym Dziecku nie jest nadzwyczaj oryginalna. Wielu fanów zarzuca wręcz autorom (w tym samej Rowling), że czyta się to jak fan-fiction i niewątpliwie chwyty takie jak podróże w czasie utwierdzają w przekonaniu, że „ósma część” nie dodaje nic nowego do świata Pottera. Biorąc pod uwagę fakt, że 7 tomów przygód Harry’ego było jedną wielką, umiejętnie zaplanowaną historią, naprawdę ciężko przypisać Przeklętemu Dziecku miano ósmej części. Jest to bardziej dodatek, możliwość spędzenia trochę więcej czasu z bohaterami, których kochamy oraz poznania ich potomstwa. I pod tym względem Przeklęte Dziecko się sprawdza: na szczęście scenariusz czyta się równie przyjemnie i chętnie jak powieści Rowling.

Oczywiście powrót do świata znanych nam postaci nie może wiązać się z pewnym zawodem dotyczącym tego, kogo spotkamy ponownie podczas lektury, a kogo nie. Choć nadal żałuję, że w sztuce nie pojawia się Luna, ani nie poznajemy Teddy’ego Lupina, to i tak dużo postaci powraca. Szkoda, że z niektórymi nie możemy spędzić więcej czasu, jakby to miało miejsce na kartach książki. Szczególnie zmniejszoną rolę w porównaniu do powieści mają Ron i Ginny. Z drugiej strony autorzy zdecydowali się wysunąć na główny plan przyjaźń Albusa i Scorpiusa, co przyniosło świetne rezultaty. Scorpius wyróżnia się jako najciekawsza postać – Malfoy, jak tylko się da niepodobny do swoich przodków, jest zarazem bardzo oddany swojemu przyjacielowi, synowi największego wroga swojego ojca.

Harry Potter i Przeklęte Dziecko - okładka
Źródło: Media Rodzina

Obok ich przyjaźni to właśnie relacje rodziców z dziećmi są głównym motywem Przeklętego Dziecka; tutaj scenariusz/sztuka umożliwia Harry’emu rozliczenie się ze swoją przeszłością. Harry w tej opowieści nie jest idealnym ojcem, a próbując znaleźć wspólny język z Albusem, sam stara się pogodzić ze swoim dzieciństwem, które spędził bez rodziców. Pod tym względem Przeklęte Dziecko jest więc interesującym dodatkiem do serii, bo pokazuje jak wydarzenia z młodości Harry’ego mogły wpłynąć na jego charakter jako dorosłego czarodzieja, a w konsekwencji też na jego relacje z dziećmi.

Co ciekawe, scenariusz Przeklętego Dziecka spotyka się raczej z negatywnym, albo przynajmniej mieszanym przyjęciem wśród wielu fanów Harry’ego. Niektórzy doszukują się problemów z ciągłością, jak w przypadku zasad podróżowania w czasie, które odbywają się tu na innych zasadach niż w Więźniu Azkabanu. Główny zwrot akcji również budzi duże kontrowersje, jednak można go w pewien sposób połączyć z najważniejszymi motywami w sztuce.

Ostatecznie Przeklęte Dziecko nie wprowadza żadnej nowej wielkiej historii, nawet jeśli kilkakrotnie dodaje coś nowego – zaskakującego bądź kontrowersyjnego – do kanonu. Nie jest to ósma część serii, a bardziej dodatek, dzięki któremu możemy spędzić jeszcze trochę czasu z bohaterami. Jednak na pewno scenariusz nie oddaje przeżyć związanych z oglądaniem sztuki. Ta historia od początku przeznaczona była na deski teatru, a jej książkowy zapis to tylko możliwość zaprezentowania jej wszystkim fanom Pottera spoza Londynu. Jeśli ktoś nigdy nie był pasjonatem serii, to scenariusz na pewno go do Harry’ego Pottera nie przekona – sztuka być może tak. A jeśli chodzi o fanów, a przynajmniej mnie, to Przeklęte Dziecko sprawiło, że sztukę chcę zobaczyć jeszcze bardziej.

Recenzja oryginalnie opublikowana 6 września 2016 roku

Pokaż całą recenzję

Powiązane Artykuły

Piotr "Venom" Wosik
1-

Zachwyty i rozczarowania 2016 roku – Piotr Wosik

Na płaszczyźnie osobistej rok 2016 okazał się dla mnie wyjątkowo podły. Cały spisać więc mogę…

Marcin Zwierzchowski
weekend
1-

Rok 2016 – wielkie rozczarowania, wielkie radości. Podsumowanie Marcina Zwierzchowskiego

W porównaniu z tym, co przed nami (w 2017 roku m.in. Obcy: Przymierze, Blade Runner…

Tymoteusz Wronka
-

Premiery książkowe, których nie możecie przegapić – październik 2016

Z zalewu setek nowych książek wybieramy te, które wydają się najbardziej interesujące. Oto najciekawsze premiery…

Jędrzej Skrzypczyk
1-

naEKRANACH #5 – Harry Potter i filmowe światy

Choć filmowa seria już dawno dobiegła końca, Harry Potter znów jest popularny, głównie ze względu…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.04.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.