Przeczytaj w weekend

Avengers: Koniec gry - chcecie, by Robert Downey Jr. dostał Oscara? Reżyserzy tak

Reżyserzy filmu Avengers: Koniec gry, bracia Russo, uważają, że Robert Downey Jr. powinien otrzymać Oscara za swoją rolę w MCU.

Reżyserzy filmu Avengers: Koniec gry, bracia Russo, uważają, że Robert Downey Jr. powinien otrzymać Oscara za swoją rolę w MCU.

Choć od premiery filmu Avengers: Koniec gry upłynęło już kilka miesięcy, do sieci raz po raz trafiają kolejne informacje na temat tej odsłony MCU. Wiemy już, że produkcja będzie ubiegać się o przyszłoroczne Oscary - choć na razie do takiego obrotu spraw nawet fani podchodzą z umiarkowanym optymizmem, wygląda na to, że w czasie kampanii skierowanej do Amerykańskiej Akademii Filmowej szczególnie promowany będzie Robert Downey Jr.. Spotykaliśmy już głosy, że aktorowi należy się nominacja za jego ogromny wkład w tak ważne dla popkultury przedsięwzięcie, jakim bez dwóch zdań jest Kinowe Uniwersum Marvela. Teraz tę sprawę postanowili skomentować reżyserzy, bracia Russo:

Nie robimy filmów dla nagród. Tak, nakręcenie akurat tego było nadzwyczaj trudne. Zrobiliśmy dwie najdroższe produkcje w historii jedna po drugiej. Chcemy jednak zatrzymać się nad jedną kwestią - to Robert Downey Jr. Nie wiem, czy kiedykolwiek w historii kina widzieliśmy, by widownia na całym świecie reagowała na pojedynczy występ aktora tak, jak miało to miejsce w tym przypadku. Ludzie wrzeszczeli na sali, tracili oddech. To jest więc tak głęboki przejaw gry aktorskiej, że może poruszyć odbiorców właśnie w ten sposób. Nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego, więc jeśli to nie zasługuje na Oscara, to nie wiemy, co miałoby zasługiwać. 

Filmowcy skomentowali także odejście Spider-Mana z MCU:

Naprawdę wiele pracy wymaga, aby dwie tak wielkie korporacje dobrze się nawzajem traktowały - powinniśmy cieszyć się i tańczyć z samego tylko powodu, że to się w ogóle udało, nawet na chwilę. (...) Nie jesteśmy tym jakoś specjalnie zaskoczeni, ponieważ wiemy, jak trudno było osiągnąć to wszystko wcześniej. 

Z kolei scenarzyści Avengers: Endgame, Stephen McFeely i Christopher Markus, wyjawili, dlaczego kryptonim operacyjny produkcji nazywał się początkowo... Mary Lou, nawiązując tym samym do gimnastyczki Mary Lou Retton, która na Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles w 1984 roku zdobyła dla USA pierwszy złoty medal w gimnastyce:

Przekaz, na którym zwracaliśmy szczególną uwagę, wiązał się z odpowiednim "lądowaniem", prawda? I własnie dlatego ten kryptonim brzmiał Mary Lou. 

Scenarzyści zdradzili, dlaczego na ekranie stosunkowo rzadko oglądaliśmy postać Kapitan Marvel:

Musieliśmy to jakoś zbalansować; masz w końcu postać tak potężną, więc nie chcesz, żeby to odbywało się na zasadzie: No dobra, sprowadźmy tę postać, która wszystko tu posprząta, a której nie mogliśmy pokazać w poprzednim filmie. Balans polegał na tym, by jej rola była czymś więcej niż gościnnym występem, ale by jednocześnie nie rozwiązywała ona problemów za innych. (...) To było też w końcu pożegnanie dla członków oryginalnego składu Avengers. 

Tak McFeely i Markus odnieśli się zaś do pytania o to, które postacie mogli uśmiercić na ekranie:

Działała tu zasada: Jeśli chcesz się kogoś pozbyć, to to zrób, ale nie ma ku temu żadnego przymusu

Zobaczcie także dobrze przyjęte w sieci fanarty do filmu Thor: Love and Thunder i serialu What If... ?:

Źródło: comicbook.com / zdjęcie główne: Marvel/MovieWeb

Co o tym sądzisz?

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Nancy Travis

Nancy Travis

ur. 1961, kończy 58 lat

Jerry Bruckheimer

Jerry Bruckheimer

ur. 1943, kończy 76 lat

David James Elliott

David James Elliott

ur. 1960, kończy 59 lat

Cheryl Hines

Cheryl Hines

ur. 1965, kończy 54 lat

Michael Hirst

Michael Hirst

ur. 1952, kończy 67 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV