Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
8/10

La La Land – recenzja przedpremierowa

La La Land to jeden z największych faworytów oscarowych tego roku. Czy film zasługuje na najważniejsze nagrody? Oceniamy bez spoilerów.

Ona jest niespełnioną aktorką, on aspirującym muzykiem jazzowym. Ona zamiast grywać w filmach, obsługuje aktorów w kawiarni wielkiej wytwórni, on beznamiętnie wygrywa świąteczne piosenki, uciszając zew prawdziwej muzyki, która płynie w jego żyłach.  Oboje przez życie idą z ciągłym oddechem frustracji na plecach. Aż do momentu, w którym się spotykają i jedno drugiemu oferuje miłość, wsparcie i wiarę. Gdy są razem zdaje się że nie ma rzeczy niemożliwych, a światła Los Angeles błyszczą tylko dla nich.

Po genialnym Whiplash, Damien Chazelle zostaje przy muzycznych klimatach, znów tworząc film pełen jazzu i nieskrępowanej miłości do dźwięku. I po raz kolejny mu się udaje. W La La Land ścieżka dźwiękowa ma znaczenie równorzędne do obrazu, jest idealnie dopasowana i potęguje uczucia, które wzbudzają w widzu kolejne sceny. Piosenki wpadają w ucho i zostają w sercu na dłużej, a głosy Emmy Stone i Ryana Goslinga doskonale razem współbrzmią przenosząc nas oglądających do innego świata.

Ciężko przewidywać, aby Chazelle był w stanie przywrócić kinową modę na musicale, ale z pewnością udało mu się zrobić film, który przypomina czasy ich świetności. Słodki klimat starego Hollywood obezwładnia i trudno opanować nostalgię. Duży wpływ na tak silne oddziaływanie filmu ma to, jak perfekcyjnie został przygotowany od strony wizualnej i technicznej. Zdjęcia, kostiumy, scenografia, gra światłocieniem tworzą jeden z najpiękniejszych filmów, jakie widziałam w ostatnim czasie. Wzroku nie można oderwać.

Chazelle doskonale panuje też nad reżyserią i swoimi bohaterami. Jego młodzieńcza energia, którą zaprezentował już w Whiplash ponowne jest widoczna. Tym razem nie wybucha nam w twarz, ale wciąż działa zniewalająco. Chazelle jest zdecydowanie lepszym reżyserem niż scenarzystą, bo to właśnie historia jest w La La Land najsłabsza. Brakuje jej oryginalności, ale podobnie było w poprzednim filmie twórcy. Mam jednak wrażenie, że dla Amerykanina nie jest ona najważniejsza – jego siłą jest umiejętność odpowiadania znanych historii w inny, świeży sposób. Dobrze patrzy się na świat jego oczami.

Biorąc pod uwagę ogólny i prawie bezkrytyczny zachwyt zachodniej publiki i recenzentów, spodziewałam się, że La La Land będzie filmem wybitnym, dziełem wielkim i przełomowym. Tak nie jest, ale Chazelle stworzył produkcję na tyle dobrą, że potwierdził swoją klasę i pozycję – Whiplash nie był przypadkiem. Warto więc dalej go obserwować, bo mam wrażenie, że się dopiero rozgrzewa. Jeśli wciąż będzie wkładał w swoje produkcje tyle pasji, dobierał tak znakomitą obsadę (zarówno Gosling, jak i Stone nie zawiedli) i doprawiał to wszystko szczyptą energii i szaleństwa, to możemy spodziewać się jak najlepszych rzeczy. Ten prawdziwie wielki film jeszcze przed nim.

Recenzja pierwotnie została opublikowana 15 grudnia 2016 roku

Źródło: fot. Lionsgate
 

 

Poznaj recenzenta

Katarzyna Koczułap

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
-

Zmiany w świecie Gwiezdnych Wojen. Prace…

Jak donosi portal Collider zaczyna się coś dziać za kulisami Lucasfilmu. Twierdzą, że jest pierwsza…

Piotr Piskozub
spoilery
-

Dziadek Thanosa w Avengers 4? Potrafi…

W sieci pojawiła się głośno komentowana plotka, wedle której w filmie Avengers 4 zobaczymy dziadka…

Michalina Reda
-

Nowości na lipiec w HBO. Pełna…

W lipcu na antenach HBO, HBO 2 i HBO 3 wyemitowanych zostanie wiele ciekawych tytułów…

Michalina Reda
-

Linda Hamilton na planie Terminatora 6.…

W nowej części Terminatora powróci między innymi Linda Hamilton, która w poprzednich odsłonach grała Sarę…

Michalina Reda
-

Ania, nie Anna – zobacz nowe…

Ania z Zielonego Wzgórza powróci w 2. sezonie serialu Netflixa. Zobaczcie nowe zdjęcia z produkcji,…

Piotr Piskozub
-

Pierwsze wideo z Wonder Woman 1984…

W sieci pojawiło się kilka nowych informacji na temat Wonder Woman 1984 - wygląda na…

Co o tym sądzisz?