Repertuar kin Nowość Program TV

 

 

http://bs.serving-sys.com/serving/adServer.bs?cn=display&c=19&mc=imp&pli=26632444&PluID=0&ord=1542149403.3622&rtu=-1
 

Ocena recenzenta:
9/10

Marvel’s Spider-Man – recenzja gry

Marvel's Spider-Man to pierwsza od dawna tak duża gra bazująca na twórczości spod znaku Domu Pomysłów. Jak wypada ten ekskluzywny dla konsoli Sony tytuł?

Ocena końcowa

9/10

Fabuła

9/10

Walka

10/10

Świat

10/10

Oprawa

9/10

Nowy Jork to miejsce magiczne dla popkultury, przyciągające, niesamowite, czasem mroczne, a czasem pełne radości historie. Wizerunek Wielkiego Jabłka był już nam serwowany tak wiele razy, że czasem mam wrażenie, że Manhattan znam lepiej niż Łódź czy Kraków. Śniadanie u Tiffany'egoZły porucznikJestem legendą i wiele innych klasyków kina kojarzonych jest z tym miejscem. Ale nie tylko kina, bo przecież operowały tam Wojownicze Żółwie Ninja, agenci Strategic Homeland Division, a także najpopularniejszy i najlepiej sprzedający się po dziś dzień bohater Marvela – Spider-Man

Fabularnie Pajączek od Insomniac nie zaskakuje, ot mamy tu starcie Petera Parkera z Sinister Six, a raczej jedną z wielu iteracji tej grupy. Jednocześnie stara się to wszystko godzić z byciem tym superbohaterem z sąsiedztwa, jakiego wszyscy znamy i lubimy, a także po prostu facetem, który zmaga się z codziennym życiem i ma ewidentne problemy z balansem pomiędzy sferą Człowieka i Pająka. Jednak to że fabuła nie jest odkrywcza, nie znaczy, że jest zła. Podobnie jak w filmach ze stajni Domu Pomysłów, tak i tutaj gra przede wszystkim to, co dzieje się dookoła walki ze złoczyńcami i to jest właśnie najjaśniejszym punktem. Scenarzystom udało się wyciągnąć bohaterów opowieści, oraz interakcje między nimi, na zupełnie nowy poziom i to zarówno w dramatycznym jak i komediowym sensie. Naprawdę martwiłem się o relację Mary Jane i Petera, a z drugiej strony słuchając jego rozmów z Yuri Watanabe nieraz musiałem zatrzymywać grę tylko po to, żeby się wyśmiać i móc spokojnie grać dalej. Co bardzo istotne, wszystko to wypada naturalnie i jest częścią świetnie napisanych postaci, które przez całą produkcję ani razu nie wychodzą ze swojej roli. Owszem, nie raz i nie dwa można się zaskoczyć ich zachowaniem, ale nigdy nie bierze się ono znikąd, zawsze jest jakoś umotywowane. Tyczy się to właściwie każdego istotnego bohatera opowieści i to nieważne, z której strony barykady.

Fabuła

9/10

Marvel’s Spider-Man_20180903212429

To nie istotne, czy mowa tu o Peterze, cioci May, Mary Jane, Milesie, Yuri, Normanie Osborne czy o kimkolwiek z Sinister Six, każda postać jest świetnie napisana. Wiadomo, skupiono się przede wszystkim na Pajączku, wszak to w jego spandeksie spędzimy lwią część czasu gry i to jego historia. Peter Parker w wydaniu Insomniac to jedna z najlepszych iteracji tej postaci, czerpiąca garściami z klasycznych komiksów. Dowcipy tak suche, że aż zabawne, będące przykrywką dla strachu i stresu, niezwykła inteligencja w połączeniu z nieporadnością w życiu codziennym i próbami odnalezienia się w blasku (nie)sławy. To Spider-Man jakiego znamy chyba najlepiej i z którym naprawdę łatwo się utożsamić.

Jeśli chodzi o mechanikę walki, Pajęczakowi najbliżej jest do serii Batman: Arkham, choć można uznać to porównanie za nieco krzywdzące, biorąc pod uwagę, jak mocno Insomniac rozwinął tę formułę. Począwszy od dużo płynniejszego i bardziej widowiskowego stylu Spider-Mana, przez masę gadżetów, a na całkiem przyjemnej różnorodności wrogów i sposobach radzenia sobie z nimi skończywszy. Należy tutaj zaznaczyć że walka bynajmniej nie jest prosta. Wrogowie biją mocno, nie wspominając już nawet o tych strzelających, a pole walki często zdaje się chaotyczne. Opanowanie właściwego rytmu walki, uników i używania gadżetów może zająć trochę czasu, jednak gdy się to już stanie, klepanie przeciwników daje naprawdę ogromną frajdę. Zwłaszcza jeśli mowa o unikalnych i bardzo dobrze wykonanych bossach. Peter bije się bardzo sprawnie, używając połączenia gadżetów, odblokowywanych w miarę postępu umiejętności aktywnych, pasywnych, mocy strojów i ich modyfikacji. Kombinacji tych dwóch ostatnich elementów jest całe mnóstwo i za to należą się Insomniacom brawa. Jak również za bardzo istotny fakt, ze choć prawie każdy strój w grze odblokowuje jakąś umiejętność, to nie jest po tym fakcie z nią już związany. Oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że raz odblokowanej mocy możemy używać z dowolnym strojem. Niby detal, ale dla kogoś komu zależy na jak największym dopasowaniu bohatera do siebie, jest on bardzo istotny.

Walka

10/10

Petera rozwijamy na kilka sposobów – po pierwsze wykupując umiejętności z 3 drzewek za punkty zdobywane co poziom, po drugie ulepszając gadżety (część z nich zdobywamy w miarę postępu fabuły), po trzecie przez wspomniane umiejętności strojów (które to zyskujemy dzięki fabule i co kilka poziomów postaci) oraz modyfikacje (maksymalnie do trzech na raz, zdobywane w pakietach po kilka co 5. poziomów). Należy jednak pamiętać, że wszystko prócz umiejętności ze wspomnianych drzewek wymaga, po uzyskaniu dostępu, jeszcze odblokowania w zamian za surowce. Tych jest sześć: żetony zbrodni, nauki, baz, plecaków, wyzwań oraz punktów widokowych. Zyskujemy je, jak nietrudno się domyślać, za wykonywanie zadań pobocznych. Te wahają się od zwalczania zbrodni i niszczeniu na ulicach Manhattanu, przez zlecenia pozostawione przez Harry’ego Osborna w postaci stacji badawczych, a skończywszy na szukaniu wspomnianych plecaków i robieniu zdjęć. Nie zdradzę Wam jedynie, jak zdobyć żetony wyzwań, bo to całkiem osobna i ciekawa historia.

Same zadania, nawet w obrębie jednego typu, są bardzo zróżnicowane, zwłaszcza w przypadku ulicznych zbrodni i stacji badawczych. Nietrudno jednak je znaleźć, gdyż w każdym z regionów Manhattanu znajdują się wieże radiowe, które musimy dostroić, by odsłonił nam się teren, wraz ze znajdującymi się na nim znajdźkami i zadaniami. Po Nowym Jorku poruszamy się, a jakże, śmigając na pajęczej sieci między budynkami – i jest to naprawdę dobrze zrobione! W przeciwieństwie do kilku poprzednich tytułów z Pajączkiem w roli głównej, tutaj musimy dla owej sieci mieć punkt zaczepienia w postaci budynków, drzew, czy latarni, zapomnijcie o bujaniu się na pustym niebie. Nasz bohater oczywiście bez problemu biega po ścianach budynków, a także korzysta z szybkiej podróży (polecam choć raz, po to by obejrzeć zabawne animacje z Parkerem w roli głównej) a także chodzi pieszo (Manhattan jest zaskakująco pełen życia) a także… pływa.

Fot Marvel/Sony

Marvel’s Spider-Man to nie tylko świetne postacie i rozbudowana mechanika, dająca dużo frajdy. To także ogromny ukłon w stronę fanów nie tylko samego Petera Parkera i jego historii, ale także wszelkiej twórczości ze stajni Domu Pomysłów. Plecaki zawierające tonę informacji i easter eggów, wspomniane kostiumy odwołujące się chyba do każdej istotnej ery przygód Parkera. Miejsca na Manhattanie takie jak Sanctum Sanctorum (opatrzone wyjątkowo suchym żartem Pajęczaka), Avengers Tower i wiele innych, mniej lub bardziej znanych i kojarzonych z komiksów. To wszystko łączy się w naprawdę świetną całość, która zadowoli największych fanów, zaś w tych nowych ma szansę zaszczepić miłość do Spider-Mana i chęć sięgnięcia po media wykraczające poza ten tytuł.

Świat

10/10

Na koniec została kwestia oprawy audiowizualnej i tutaj Pajączek również nie zawodzi, Co prawda grafika nie urywa tyłka, ale za to Nowy Jork pełen jest detali, które wraz z zaawansowaną fizyką ruchu i stylem artystycznym, w jakim została wykonana gra, w dużej mierze usprawiedliwiają te braki. Co zaś tyczy się oprawy audio, to jest ona po prostu pierwszorzędna, zaś ścieżka dźwiękowa z gry jest zdecydowanie w TOP 3 moich ulubionych z tego roku, a konkurencję ma tęgą. Szkoda natomiast, że polski dubbing niezbyt daje radę, przyznam szczerze, że przełączyłem się na wersję angielską już po 2. misji. Oczywiście jak to w przypadku większości gier na PS4, wymagało to zmiany języka konsoli, co jest w moim odczuciu upierdliwe.

Oprawa

9/10

Podsumowując, ‌Marvel’s Spider-Man to produkcja niemal idealna, jakiej Marvel od dawna potrzebował, jeśli chodzi o rynek gier. Oby był to dopiero początek trendu.

PLUSY
+fabuła
+postacie
+liczba i różnorodność zadań pobocznych
+świat
+muzyka

MINUSY
– grafika momentami niedomaga
– słaby polski dubbing

Premiera Marvel’s Spider-Man już 7 września

Źródło: Fot Marvel/Sony

Powiązane Artykuły

Michał Czubak
-

Marvel’s Spider-Man – miejsca odnoszące się do komiksów

W Marvel's Spider-Man gracze znajdą wiele miejsc, które odnoszą się do ikonicznych lokacji znanych z…

Najlepsze z 24h

Wiktor Fisz
-

Cameo Stana Lee: filmy, gry i…

Stan Lee to ikona popkultury – chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Twórca…

Piotr Piskozub
-

Tajne Wojny jako fundament 4. fazy…

Na polskim rynku właśnie debiutuje komiksowy event Tajne Wojny. Składa się tak, że może on…

Michalina Reda
-

Stan Lee nie żyje – gwiazdy…

Stan Lee, twórca komiksów Marvela, zmarł wczoraj w wieku 95 lat. Na wiadomość o jego…

Michalina Reda
Plotka
-

Czarna Wdowa – kto głównym złoczyńcą…

Czarna Wdowa to zapowiedziany solowy film o superbohaterce MCU. W sieci pojawiły się nowe pogłoski…

Adam Siennica
-

Gra o tron – wiemy, kiedy…

Gra o tron powróci w 2019 roku. Teraz HBO oficjalnie ogłosiło w jakim miesiącu odbędzie…

Adam Siennica
-

Stan Lee – cameo w nowych…

Stan Lee zmarł 12.11.2018 roku, pogrążając świat popkultury w żałobie. Dużo osób znało legendę komiksu…

Co o tym sądzisz?